Podczas sesji, która odbywa się we wtorek w Nowym Jorku prezydent przypomniał, że na ubiegłorocznej sesji Zgromadzenia Ogólnego mówił o potrzebie oparcia stosunków międzynarodowych na prawie. - Podkreślałem, że wszystkie państwa są w równym stopniu zobligowane do wypełniania swych międzynarodowych zobowiązań, zaś wszelkie działania naruszające zasady prawa międzynarodowego - szczególnie zasadę suwerenności politycznej i integralności terytorialnej - powinny być przez światową społeczność stanowczo odrzucone - powiedział prezydent.

 

Podkreślił, że "żaden agresor nie ma prawa do okupowanego przez siebie terytorium". - Odrzucamy system, w którym o losie narodów decyduje polityka siły i agresji - oświadczył Duda.

 

Jak mówił, każdy akt agresji naruszający zobowiązania międzynarodowe podkopuje wzajemne zaufanie państw i społeczeństw. - Właśnie dlatego tak ważne jest, by polityka siły każdorazowo spotykała się ze stanowczym sprzeciwem społeczności międzynarodowej. Aby prawo było skuteczne, konsekwencje jego naruszenia muszą być egzekwowane - dodał.

 

Według Dudy równie istotnym zagrożeniem dla realizacji zasady sprawiedliwości w relacjach międzynarodowych jest opieranie ich na systemie podziału stref wpływów między mocarstwami. - Pamiętajmy, że pokój osiągany za cenę wolności innych rzadko bywa trwały, nigdy nie jest sprawiedliwy - powiedział prezydent.

 

"Świat musi odpowiedzieć za zjawisko religijnego fanatyzmu"

 

Według prezydenta wolność osobista, godność osoby ludzkiej i nienaruszalność jej życia, a także wolność sumienia i wyznania - to prawa człowieka, które wymagają dziś szczególnej ochrony.

 

- Nasz głęboki sprzeciw budzi fakt, że tak wiele jest dziś w świecie miejsc, w których ludzie ponoszą śmierć za wyznawaną przez siebie religię; za wiarę, która jest rzeczą wyłącznie ich sumienia. Nie możemy milczeć wobec cierpienia chrześcijan, mordowanych w imię religijnego fanatyzmu. Świat musi odpowiedzieć na poszerzające się zjawisko religijnego ludobójstwa - wezwał polski prezydent.

 

Jak zaznaczył, "nadal zbyt wiele jest na świecie miejsc, w których wolność skrępowana jest opresyjnym systemem politycznym; miejsc, w których godność człowieka jest naruszana, w których łamane jest nawet jego najbardziej podstawowe prawo - prawo do życia".

 

Dlatego Polska ze szczególnym zadowoleniem przyjęła umieszczenie kwestii ochrony praw człowieka wśród priorytetów nowej agendy rozwojowej. - Wyłącznie poszanowanie praw człowieka, nie tylko tych politycznych, ale również społecznych, gospodarczych i kulturalnych, prowadzi do pełnego wykorzystania potencjału ludzkiego, a co za tym idzie - do realizacji modelu zrównoważonego rozwoju - zaznaczył Duda.

 

"Poprawić jakość życia wszystkich obywateli"

 

- Nie chcemy być więźniami ekonomicznych dogmatów. Chcemy rozwiązań, które pozwalają na aktywne włączenie w procesy rozwojowe wszystkich grup społecznych, dając im równą możliwość czerpania korzyści ze wzrostu gospodarczego - oświadczył prezydent.

 

Według Dudy "nadszedł czas na zawiązanie globalnej koalicji państw na rzecz solidarnego rozwoju społeczeństw".

 

- Solidarna polityka to polityka, która troszczy się o słabszych i nie ulega silniejszym. Dlatego jej podstawą musi być solidarność pracodawców i pracowników, solidarność regionów bardziej i mniej rozwiniętych, wreszcie zaś- ta najbardziej podstawowa - solidarność tych, którzy mają poczucie sukcesu z tymi, którzy w trudzie przeżywają każdy dzień - mówił prezydent.

 

Podkreślił, że koncepcja solidarnego rozwoju leży u podstaw polityki obecnych władz Polski. Zgodnie z jej założeniem, działania rządu powinny poprawiać jakość życia wszystkich obywateli, a nie wyłącznie makroekonomiczne wskaźniki.

 

Prezydent zaznaczył, że solidarność w relacjach międzynarodowych to przede wszystkim pomoc humanitarna i rozwojowa w obszarach ogarniętych konfliktami zbrojnymi, kryzysami gospodarczymi bądź katastrofami naturalnymi.

 

- Polska z niepokojem i troską patrzy na rosnącą liczbę osób dotkniętych konfliktami wojennymi, w szczególności w Syrii i na Ukrainie - mówił. Zaznaczył, że nasz kraj zwiększył pomoc humanitarną i rozwojową w regionie Bliskiego Wschodu oraz na Wschodzie.

 

Wspólne działanie na rzecz przyrody

 

Wyłącznie działania globalne, podejmowane zgodnie przez wszystkie państwa, mogą poprawić stan przyrody na Ziemi - oświadczył prezydent Andrzej Duda przemawiając we wtorek podczas 71. Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku.

 

Prezydent podkreślił, że zmiany w środowisku naturalnym prowadzą nie tylko do poważnych konsekwencji ekologicznych, ale mają też następstwa społeczne, ekonomiczne i polityczne.  - Już dziś możemy zadawać sobie pytanie, czy grożą nam wojny klimatyczne. Dlatego wyłącznie działania globalne, podejmowane zgodnie przez wszystkie państwa, mogą przynieść poprawę stanu przyrody na Ziemi - oświadczył prezydent.

 

Przypomniał słowa papieża Franciszka z encykliki "Laudato si": "klimat jest dobrem wspólnym, wszystkich i dla wszystkich".

 

Jak zaznaczył, przywódcy światowi podczas ubiegłorocznej konferencji klimatycznej w Paryżu udowodnili, że są w stanie podjąć odpowiedzialne decyzje, przyjmując nowe porozumienie klimatyczne.  - Rzeczpospolita Polska była aktywnym uczestnikiem tych negocjacji - dodał prezydent.

 

Poinformował, że Polska wszczęła proces ratyfikacji Porozumienia Paryskiego i poprawki dauhańskiej. Podkreślił, że jako prezydentowi Polski zależy mu na jego jak najszybszym ukończeniu, w zgodzie z przepisami polskiej konstytucji.

"Prawa człowieka to także prawa rodziny"

 

Prezydent podkreślił, że odpowiedzialny rozwój to rozwój dbający o zachowanie ciągłości pomiędzy pokoleniami przeszłymi, teraźniejszymi i przyszłymi. Jak zaznaczył, podstawową formą wspólnoty ludzkiej łączącą pokolenia jest rodzina i z tego wglądu trzeba dbać o jej kondycję oraz dobrostan.

 

- Z dumą mogę dziś powiedzieć, że władze Rzeczypospolitej Polskiej realizują obecnie ambitny program na rzecz poprawy życia dzieci w polskich rodzinach. Podstawą wszelkiego rozwoju jest bowiem zapewnienie odpowiednich warunków do tworzenia się nowego życia - powiedział Duda.

 

Fundamenty zrównoważonego rozwoju

 

- Odpowiedzialność, solidarność i sprawiedliwość to fundamenty zrównoważonego rozwoju, bez których jego realizacja nigdy nie będzie możliwa - oświadczył prezydent.

 

- Są to zasady, z którymi - wierzę w to głęboko - powinien identyfikować się każdy z nas, jeżeli zależy mu na ludzkim szczęściu i pomyślnym rozwoju naszych narodów - podkreślił Duda.

 

Na zakończenie swego wystąpienia prezydent przypomniał, że Polska była w tym roku gospodarzem dwóch wydarzeń, które "przynoszą wiarę w siłę międzynarodowej współpracy państw i narodów". Jak mówił, lipcowy szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego w Warszawie pokazał jedność NATO na rzecz budowy pokoju i wolności w przestrzeni euroatlantyckiej, a jego rezultaty to wyraz sojuszniczej solidarności i szacunku dla niezależności wolnych narodów.

 

Z kolei pod koniec lipca - mówił prezydent - w Krakowie odbyły się Światowe Dni Młodzieży z udziałem papieża Franciszka. Duda zaznaczył, że zgromadzona w Polsce młodzież pokazała światu, że "droga do pokoju rozpoczyna się od międzyludzkiej solidarności, której podstawą jest troska o drugiego człowieka, niezależnie od jego pochodzenia czy religii".

 

PAP