- Najlepiej  „dopasowane” jest rodzeństwo, którego krew jest najbardziej kompatybilna z krwią pacjenta - zaznacza dr Filippo Milano z Wydziału Badań Klinicznych w Fred Hutchinson Cancer Research Center w Seattle. - Ale dla 70 proc. pacjentów to idealne dopasowanie nie występuje. Lekarz może zlecić przeszczep od kompatybilnego dawcy niespokrewnionego z pacjentem lub dawców, którzy są w zdecydowanej większości (ale nie całkowicie) kompatybilni. A co w przypadku całkowitego braku zgodności?

 

Nowa nadzieja

 

- Często przeszczep krwi pępowinowej uważany jest jako ostatnia deska ratunku dla pacjentów bez dawców. Ale krew pępowinowa nie musi funkcjonować jedynie jako alternatywne źródło - twierdzi dr Milano.

 

Badania, które prowadził, proponują chorym zupełnie nową opcję: wykorzystanie krwi pępowinowej z łożyska i pępowiny noworodków. Jej przeszczep, podobnie jak przeszczepiony szpik kostny lub komórki macierzyste, produkuje komórki, które tworzą nową krew. - Jednak w tym wypadku profile dawców i biorcy nie muszą być idealne dopasowanie - podkreśla dr Milano, główny autor badania.

 

Aby porównać skuteczność różnych opcji, naukowcy przyjrzeli się 582 chorym na białaczkę lub zespół mielodysplastyczny. Jeśli kompatybilny szpik kostny lub przeszczep komórek macierzystych od dawcy niespokrewnionego nie był dostępny, pacjentów poddano albo przeszczepowi krwi pępowinowej lub niezgodnego szpiku kostnego lub komórek macierzystych od dawcy niespokrewnionego.

 

Dłuższy czas przeżycia pacjentów

 

- Nasze badania wykazały, że całkowity czas przeżycia po transplantacji krwi pępowinowej był porównywalny do tego, obserwowanego po przeprowadzeniu niepowiązanych przeszczepów - mówi dr Milano. - A pacjenci, poddani przeszczepowi krwi pępowinowej, żyli dłużej niż ci, którzy dostali niedopasowany szpik lub przeszczep komórek macierzystych od dawców niespokrewnionych - zauważa badacz.

 

Podanie krwi pępowinowej okazało się szczególnie korzystne w podgrupie pacjentów cierpiących na tzw. „chorobę resztkową". Oznacza ona niewielkie ilości komórek nowotworowych pozostałe po chemioterapii, którą trzeba przeprowadzić przed przeszczepem. - Ryzyko nawrotu jest u nich bardzo wysokie – potwierdza dr Milano. Ale w naszym badaniu to ryzyko było istotnie niższe u pacjentów otrzymujących przeszczep krwi pępowinowej – stwierdza badacz.

 

Dr Milano przyznaje, że przeszczepy krwi pępowinowej, wymagają więcej krwi, potencjalnie zwiększając koszty. Ale dodał też, że ceny mogą spaść dzięki postępowi technicznemu, który może umożliwić jej mniejszy pobór do użycia.

 

Niskie ryzyko nawrotu choroby

 

Prof. Marcos de Lima, specjalista od przeszczepu szpiku kostnego z Case Western Reserve University School of Medicine w Cleveland, jest zaskoczony wynikami badaczy z Seattle. - To potwierdza tezę, że krew pępowinowa jest bardzo silną alternatywą dla szpiku jako źródła komórek macierzystych do przeszczepu - powiedział de Lima.

 

Nową inicjatywę popiera też dr Vinod Prasad, który nie odegrał żadnej roli w badaniu. Specjalizuje się w leczeniu dziecięcych chorób krwi i transplantacji szpiku w Duke University Medical Center w Durham, N.C.

 

- Krew pępowinowa jest bardzo dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza jeśli chodzi o uzyskanie wysokiej przeżywalności i niskiego ryzyka nawrotu choroby, i powinna być stosowana u pacjenta, który nie posiada w pełni dopasowanego dawcy rodzinnego  -przyznał dr Prasad.

 

Wyniki badania opublikowano 8 września w czasopiśmie New England Journal of Medicine.

 

polsatnews.pl