Przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Maria Ochman powiedziała, że pozostanie kilkuosobowej delegacji NSZZ "Solidarność" w budynku resortu to próba zwrócenia uwagi na wciąż nierozwiązane, mimo zapowiedzi i obietnic zmian, problemy ochrony zdrowia.

 

Pytana, jak długo przedstawiciele NSZZ "Solidarność" planują pozostać w budynku MZ odpowiedziała: "na pewno nie wyjdziemy stąd bez takiej możliwości, żebyśmy poinformowali o tym, co się dzieje - i w ministerstwie, i w naszych sprawach - panią premier".

 

Późnym wieczorem rzecznik resortu zdrowia Milena Kruszewska poinformowała, że obecnie nie toczą się rozmowy kierownictwa resortu zdrowia ze związkowcami. Zapewniła, że przedstawiciele ministerstwa są cały czas obecni w resorcie. - Czekamy na decyzję pań - czy zechcą zostać, czy zechcą odejść do domów - powiedziała.
 
Do protestujących przyszła też poseł Ewa Tomaszewska (PiS), która rozmawiała zarówno ze związkowcami, jak i ministrem Konstantym Radziwiłłem oraz wiceministrem Piotrem Warczyńskim.

 

"Zróżnicowanie płac nie może być patologią"

 

O spotkanie z premier Beatą Szydło przedstawiciele "Solidarności" zwracali się już 14 września. Podkreślali, że rozmowy z ministrem zdrowia nie przynoszą rezultatów i prowadzą do "radykalizacji zachowań środowiska".


"Oczekujemy rozpoczęcia faktycznego rozwiązywania naszych problemów. Zamiast pustych słów i gry na czas, realnych decyzji i konkretnych terminów ich realizacji" – napisano w oświadczeniu po podjęciu decyzji o nieopuszczaniu gmachu ministerstwa.

 

"Najwyższy czas, aby rząd zaczął traktować służbę zdrowia podobnie jak inne służby działające w Rzeczpospolitej, np. wojsko lub policję" - zaznaczono.

 

Jak podkreślono w oświadczeniu, "nie możemy dłużej godzić się z sytuacją, w której zatrudnieni w placówkach ochrony zdrowia ze względu na warunki płacowe dzieli są na mocarzy i nędzarzy. Nikomu nie odmawiamy prawa do wysokich zarobków, ale zróżnicowanie wysokości płac nie może być patologią".

 

"Oczekujemy realizacji obietnic"

 

"Nie formułujemy postulatów niemożliwych do realizacji. Oczekujemy jedynie realizacji programu wyborczego PiS oraz obietnic złożonych naszemu środowisku w expose pani premier".

 

"Solidarność" domaga się podwyżek wynagrodzeń dla wszystkich grup zawodowych zatrudnionych w placówkach ochrony zdrowia, "radykalnego" przyspieszenia prac nad ustawą o minimalnym wynagrodzeniu w służbie zdrowia, zwiększenia finansowania Państwowego Ratownictwa Medycznego, utrzymania dotychczasowych zadań Państwowej Inspekcji Sanitarnej oraz ustawy o sieci szpitali.


Inne organizacje związkowe i środowiska medyczne zapowiedziały protest przed ministerstwem zdrowia na 24 września.

 

Zespół Trójstronny ds. Ochrony Zdrowia działa od lutego 2005 r. Z powodów organizacyjnych i merytorycznych umiejscowiony jest przy Ministerstwie Zdrowia, które zapewnia jego obsługę w formie sekretariatu. Zadaniem Zespołu jest wypracowanie wspólnego stanowiska w sprawach ważnych z punktu widzenia interesów pracowników i pracodawców, w zakresie obszaru obejmującego ochronę zdrowia.

 

polsatnews.pl