- Na dyżurze zostaje dwóch anestezjologów na cały szpital. Jeden zabezpiecza intensywną terapię, z której nie może wyjść, a drugi zabezpiecza resztę szpitala – tłumaczy Maciej Budzyk, ordynator oddziału ginekologii i położnictwa szpitala w Chrzanowie.


Od 31 sierpnia, zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia, każdy szpital, w którym działa oddział położniczy, ma obowiązek zapewnić rodzącej pacjentce dostęp do metod łagodzenia bólu porodowego. Daje to możliwość skarżenia szpitala przez pacjentki, którym znieczulenia odmówiono.


Szpital w Chrzanowie musiałby zatrudnić pięciu dodatkowych anestezjologów, żeby móc zapewnić każdej pacjentce dostęp do znieczulenia.

 

Pacjentki jednak wolą nie ryzykować porodu w bólu i wybierają inne szpitale.

 

Polsat News