W maju tego roku wychowawca klasy o profilu matematyczno-fizycznym z I Liceum Ogólnokształcącego w Słupsku zgłosił swoich uczniów do konkursu organizowanego przez Centrum Nauki Kopernik w Warszawie. - Pomysł był taki, żeby zbudować mobilne planetarium na konferencję planetariów IPS, która odbywała się w czerwcu. Wygraliśmy ten konkurs - powiedział jeden z twórców planetarium.

 

Własnoręcznie wykonana konstrukcja wygląda jak igloo, a zbudowana jest z rur PCV, folii budowlanej i… spadochronu. Jak mówią uczniowie, jego wielkim walorem stała się mobilność, prostota oraz niski koszt produkcji, dzięki czemu każda szkoła może zbudować własne planetarium do poprowadzenia zajęć edukacyjnych.

 

Szansa jedna na milion

 

W trakcie czerwcowej projekcji planetarium oglądali ludzie z całego świata. W tym również przedstawiciele uniwersytetu w Stanford, którzy zaprosili twórców na organizowaną przez nich konferencję "FabLearn". Odbędzie się ona 14 października. Będzie poświęcona nowoczesnym metodom oraz narzędziom, które mogą być stosowane w edukacji.

 

Wyjazd do Stanów Zjednoczonych jest jednak związany z dużymi kosztami. Potrzeba około 50 tys. złotych: na wizy, bilety lotnicze, transport, zakwaterowanie i wyżywienie na miejscu na kilka dni. Wszystko dla siedmiu osób, bo wyjechać na warsztaty może pięciu uczniów z dwoma opiekunami. 

 

Uczniowie prowadzą kampanię crowdfundingową i w taki sposób zbierają pieniądze. - O wyjeździe dowiedzieliśmy się 1 września, a konferencja jest 14 października. Na uzbieranie pieniędzy pozostał niecały miesiąc - podkreślają licealiści.

 

Polsat News