W spotkaniu z władzami Instytutu, m.in. prezesem IPN Jarosławem Szarkiem, udział wzięli m.in. minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński, szef ABW Piotr Pogonowski, wiceszef MSWiA Tomasz Zdzikot i przedstawiciele Straży Granicznej.

 

Od kwietnia do wglądu

 

- Efektem dzisiejszego kolegium jest ustalenie zasad przeglądu tzw. zbioru zastrzeżonego. Z punktu widzenia prawa zbiór zastrzeżony już nie istnieje, ale może być udostępniony wówczas, gdy służby dokonają przeglądu tego zbioru. Ustalono termin na 31 marca 2017 r. jako dzień zakończenia przeglądu, więc od tej daty państwo będą mogli po prostu korzystać z tego zbioru, który do tej pory był zastrzeżony - powiedział po spotkaniu prof. Jan Draus, który pełni funkcję przewodniczącego Kolegium IPN.

 

Dodał też, ze "ministrowie przyjęli stanowisko zaprezentowane przez prezesa IPN, czyli zaakceptowali szczegółowy dokument ustalający zasady przeglądu".

 

"Wola zerwania z PRL-owską pępowiną"

 

Prezes IPN Jarosław Szarek podkreślił, że najważniejsza jest wola współpracy IPN m.in. z MON, MSWiA i służbami specjalnymi, by odtajnić zbiór. - To pełna wola zerwania z tą pępowiną PRL-owską, ujawnienia wszystkich dokumentów, które sięgają swoimi korzeniami do PRL-u. Nie można niepodległego państwa budować na aktywach PRL-owskich i tu się w pełni zgodziliśmy (...). Data 31 marca 2017 r. w pełni nas satysfakcjonuje - powiedział Szarek.

 

- Zbiór zastrzeżony przestał istnieć, jest tylko kwestia nadawania klauzul tajności pewnym dokumentom ważnym ze względu na bezpieczeństwo państwa. Ustaliliśmy, że praktycznie to jest margines. To są bardzo niewielkie kwestie dotyczące ewentualnie infrastruktury wojskowej czy cywilnej dotyczącej bezpieczeństwa państwa - dodał Szarek.

 

Prezes IPN przypomniał też, że część dokumentów ze zbioru zastrzeżonego już jest udostępniona. - Ten zbiór stopniowo jest cały czas ujawniany. Zapraszamy do naszego archiwum, do korzystania z tych dokumentów, jak również z tych wcześniejszych ujawnionych - powiedział Szarek.

 

Już 16 tys. odtajnionych jednostek archiwalnych

 

IPN informował wcześniej, że w ostatnich latach ponad 16 tys. jednostek archiwalnych zostało wycofanych ze zbioru zastrzeżonego. W ub. roku zbiór ten zmniejszył się o ponad 6,8 tys. jednostek archiwalnych. W dotychczasowej historii IPN była to największa liczba jednostek przekazanych do ogólnodostępnej części archiwum Instytutu. Wśród udostępnionych materiałów były m.in. akta osobowe funkcjonariuszy i teczki oficerów zewnętrznych b. Departamentu I MSW.

 

W rozmowie z dziennikarzami minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński zapewnił, że podległe mu służby przejrzały ok. 43 proc. zbioru dokumentów, za przegląd których odpowiadają. - Moją intencją i intencją szefów nowych służb jest przekazanie w całości wszystkiego, co dotyczy tego specyficznego spadku po Służbie Bezpieczeństwa. Jeżeli jednak pojawią się dokumenty, które będą miały wpływ na nasze bezpieczeństwo w dniu dzisiejszym, to takie dokumenty nie zostaną ujawnione - zastrzegł Kamiński.

 

Nie naruszą bezpieczeństwa kraju

 

Podkreślił, że obecnie ze strony kierownictwa ABW nie ma sygnałów, aby takie dokumenty, które mają wpływ na obecne bezpieczeństwo państwa, zostały odnalezione. Gdyby się pojawiły - jak mówił Kamiński - wówczas służby będą występować do prezesa IPN z wnioskiem o nadanie im klauzuli tajności.

 

- Prace trwają (...). Zasada jest taka, że materiały SB są własnością społeczeństwa, w sensie instytucjonalnym - IPN-u - dodał.

 

Przegląd dokumentacji

 

Według komunikatu IPN, posiedzenie Kolegium IPN było poświęcone "ocenie kryteriów nadawania klauzul tajności w ramach przeglądu dokumentów znajdujących się w wyodrębnionym, tajnym zbiorze w archiwum IPN". Obecne prace dotyczące zbioru zastrzeżonego polegają na przeglądzie dokumentacji.

 

Za przegląd zbioru zastrzeżonego odpowiadają szefowie ABW i Agencji Wywiadu, minister koordynator służb specjalnych, szef MON i Komendant Główny Straży Granicznej (w odniesieniu do dokumentów wytworzonych przez b. Wojska Ochrony Pogranicza). Po analizie mają oni zdecydować, które dokumenty otrzymają klauzulę tajności na zasadach ustawy o ochronie informacji niejawnych, a które staną się dokumentami jawnymi.

 

Zgodnie ze znowelizowaną w tym roku ustawą o IPN zbiór zastrzeżony został zlikwidowany (przepisy weszły w życie 16 czerwca br.). W zbiorze znajdują się akta, które w opinii współczesnych służb mogą być nadal istotne dla bezpieczeństwa państwa, dlatego IPN nie mógł ujawniać ich na ogólnych zasadach.

 

Na początku roku - jak podawał IPN - zbiór zastrzeżony liczył 417 metrów bieżących akt. W zbiorze zastrzeżonym są archiwalia przekazane przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencję Wywiadu (wcześniej UOP), Straż Graniczną oraz dwie służby wojskowe podlegające bezpośrednio ministrowi obrony narodowej: Służbę Kontrwywiadu Wojskowego i Służbę Wywiadu Wojskowego (wcześniej WSI). Są to akta w formie teczek - administracyjnych, operacyjnych i osobowych oraz dokumentacja w postaci kart z kartotek operacyjnych oraz różnego typu dzienników ewidencyjnych. W zbiorze umieszczono również 655 taśm magnetycznych zawierających bazy danych Służby Bezpieczeństwa z lat 80. XX w.

 

PAP