Przedstawiciele sił zbrojnych USA poinformowali, że nalot koło Dajr az-Zaur został wstrzymany, kiedy strona rosyjska przekazała, że celem mogły być pozycje armii syryjskiej. Wskazali też, że przed rozpoczęciem nalotu informowali o nim stronę rosyjską. Podkreślono, że siły koalicji były przekonane, iż atakują pozycje Państwa Islamskiego (IS). Amerykanie zapewnili, że koalicja nie zaatakowałaby rozmyślnie oddziału armii syryjskiej. Zapowiedzieli zbadanie okoliczności sobotniego nalotu - informuje Reuters.

 

Przedstawiciel ministerstwa obrony Rosji generał Igor Konaszenkow powiedział, że w nalocie koalicji zginęło 62 żołnierzy syryjskich, a ok. 100 osób zostało rannych. Według rosyjskiego resortu obrony samoloty koalicji - dwa F-16 i dwa A-10 - zbombardowały żołnierzy syryjskich otoczonych przez bojowników Państwa Islamskiego (IS). Między żołnierzami syryjskimi a dżihadystami toczą się tam zacięte walki.

 

Z kolei Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka poinformowało, że w nalotach koalicji pod wodzą USA koło portu lotniczego w Dajr az-Zaur zginęło w sobotę co najmniej 80 syryjskich żołnierzy. Według Obserwatorium w tym samym czasie naloty prowadziło tam rosyjskie lotnictwo.

 

Dowództwo syryjskiej armii uznało, iż nalot stanowi "niezbity dowód", że USA i ich sojusznicy wspierają dżihadystów z IS. Uznano ten nalot za "niebezpieczną i jawną agresję".

 

Rozejm od poniedziałku

 

Koalicja pod wodzą USA atakuje w Syrii z powietrza dżihadystów z IS od września 2014 r. Reuters informuje, że na przedstawionej przez USA liście celów sobotnich nalotów sił koalicji jest pięć szlaków zaopatrzeniowych Państwa Islamskiego w Dajr az-Zaur, a także cele w innych regionach Syrii.

 

Port lotniczy w Dajr az-Zaur i część tego miasta kontroluje armia syryjska, natomiast przylegające tereny są opanowane przez IS.

 

W Syrii obowiązuje od poniedziałku rozejm, ogłoszony w ramach planu uzgodnionego przez Rosję i Stany Zjednoczone. Plan przewiduje zawieszenie broni przez siedem dni, począwszy od 12 września, a następnie rozpoczęcie przez USA i Rosję skoordynowanych działań przeciw ekstremistom z Państwa Islamskiego oraz Dżabat Fatah al-Szam (dawnego Frontu al-Nusra), którzy nie są objęci rozejmem.

 

PAP