Ładunek domowej roboty eksplodował ok. 9:35 lokalnego czasu w Seaside Park. Pięć minut po zaplanowanym starcie charytatywnego biegu na 5 km. Bieg był jednak opóźniony z powodu plecaka, który wzbudził podejrzenia policji. Okazało się, że należał do licealisty, jednego z uczestników biegu i nie stanowił zagrożenia.

 

Impreza została zorganizowana w celu zebrania pieniędzy dla amerykańskich weteranów piechoty morskiej oraz rodzin marynarzy, którzy zginęli podczas służby.

 

Materiał wybuchowy umieszczono w metalowej rurze dla zwiększenia siły rażenia.


Nie poinformowano o możliwych motywach ataku.

 

 

 


Ładunków mogło być więcej


Jak poinformował portal NJ.com, w pobliżu miejsca eksplozji znaleziono także drugi ładunek. Nie wiadomo jednak, czy został zdetonowany. Służby podejrzewają, że mogło być więcej ładunków, które były połączone, ale ostatecznie nie wybuchły.


W pobliżu trasy biegu znajdowało się ok. 3 tys. osób, w tym 1,6 tys. biegaczy.


W 2013 r. w trakcie maratonu w Bostonie dwaj bracia z Czeczenii wysadzili domowej roboty bomby w pobliżu mety wyścigu. Zginęły trzy osoby, a 264 zostały ranne.

 

Reuters, dailymail.co.uk