W finale Partyka (Stowarzyszenie Sportowo-Rehabilitacyjne Szansa-Start Gdańsk), Pęk (IKS Jezioro Tarnobrzeg) i Marszał (Integracyjny Klub Sportowy AWF Warszawa) pokonały reprezentantki Chin 2:1.

 

Podkościelna w wyścigu kolarskim wyprzedziła najlepszą z rywalek - Irlandkę Katie George Dunlevy - o 59 s. Brąz wywalczyła Nowozelandka Emma Foy. - Nie wierzyłyśmy, że możemy wygrać. Tego dnia wszystko układało się nie tak. A to był problem z rowerem, a to krzywo siodełko zostało zamontowane, opóźniono o godzinę start... No po prostu nic nie wskazywało na to, że możemy odnieść zwycięstwo. Ale mamy to, co najcenniejsze w sporcie, mamy złoto - powiedziała Tecław.

 

Dwa srebra

 

W sobotę srebrne krążki wywalczyli kulomiot Janusz Rokicki oraz kolarka Anna Harkowska.

 

Rokicki (KS MOSiR Cieszyn) uzyskał 14,26 m i przegrał jedynie z Chińczykiem Wu Guoshanem - 14,42. Brąz wywalczył Irańczyk Javid Ehsani Shakib - 14,13.

 

Harkowska (Olsztyński Klub Sportowy Warmia i Mazury) została wicemistrzynią paraolimpijską w wyścigu ze startu wspólnego. Zwyciężyła Brytyjka Sarah Storey, do której Polka straciła blisko trzy i pół minuty.

 

Wcześniej w Rio Harkowska była też druga w jeździe indywidualnej na czas, a z Londynu wróciła z trzema srebrnymi medalami.

 

Polacy zdobyli w Rio 38 medali: dziewięć złotych, 18 srebrnych i 11 brązowych.

 

Przed czterema laty w Londynie wywalczyli 36 krążków, ale 14 z nich było z najcenniejszego kruszcu.

 

PAP