Mieszkańcy niektórych miejscowości położonych na Kujawach, Podlasiu, Mazowszu i Lubelszczyźnie rano za oknem ujrzeli białe krajobrazy i to nie dlatego, że spadł śnieg, lecz chwycił mróz, a trawy pokryły się szronem, czyli zamarzniętą rosą.


To oznacza, że lokalnie wystąpił przymrozek i potwierdzają to dane ze stacji meteorologicznych, które w Białymstoku i Terespolu odnotowały w piątek 1 stopień, więc lokalnie mogło być nawet do minus 2 stopni przy powierzchni ziemi.

 

Jak nie mróz to deszcz

 

Kolejne noce i poranki niewielkie przymrozki przygruntowe mogą przynosi zwłaszcza w województwach wschodnich i północnych, czyli tam, gdzie nie będzie padać, a niebo będzie pogodne. Na zachodzie i południu przymrozki nie pojawią się, ponieważ zachmurzy się i popada.


Zmieni się to od samego początku przyszłego tygodnia, gdy niebo rozpogodzi się, a wiatr osłabnie i zmieni kierunek na północno-wschodni. Do Polski zacznie napływać najzimniejsze powietrze w arsenale pogody, jak na tę porę roku oczywiście.

 

Czas wyciągnąć swetry


Termometry pokażą na wysokości 2 metrów w pobliżu zera z niedużymi przymrozkami, zaś przy gruncie będzie nawet minus 5 stopni. Już teraz przygotujmy skrobaczki do samochodowych szyb, ponieważ z pewnością przydadzą nam się w przyszłym tygodniu. Warto też naszykować cieplejsze ubranie, które przyda się zwłaszcza, gdy będziemy rano wychodzić do pracy lub szkoły.


Nie za ciepło będzie też popołudniami, które przyniosą zaledwie od 10 do 15 stopni. Będzie więc chłodno, ale za to słonecznie. Wrzesień potrafi być zimny, a nawet bardzo zimny. W okresie powojennym zdarzyło się, że o świcie temperatura spadała do minus 7 stopni, a przy gruncie do minus 10 stopni. Tym razem aż tak lodowato być nie powinno.


twojapogoda.pl