- 14-latek wyskoczył z drugiego piętra. Zauważyli go sąsiedzi i udzielili pomocy. Zaczęli go gasić - poinformowała polsatnews.pl st. sierż. Mariola Kowalska, oficer prasowa policji w Zgorzelcu.

 

Na miejsce przyjechała także straż pożarna - początkowo z zamiarem ratowania nastolatka. Jednak jak poinformował st. kpt. Artur Czułajewski, zastępca komendanta powiatowego PSP w Zgorzelcu, ratownicy medyczni nie potrzebowali pomocy strażaków.

 

Straż musiała za to interweniować w związku z pożarem. - Mieszkańcy poinformowali, że z lokalu, z którego wyskoczył nastolatek, wydobywa się dym - dodał Czułajewski.

 

polsatnews.pl