Schetyna ocenił, że uruchomienie małego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim Federacji Rosyjskiej było przykładem bardzo dobrej inwestycji w relacje polsko-rosyjskie "przecież bardzo trudne i obciążone historycznie".

 

Władza najmądrzejsza

 

Przebywający w Olsztynie lider PO dodał, że "mały ruch graniczny ułatwiał życie mieszkańcom, stwarzał możliwości dla przedsiębiorców, dla biznesu" oraz "był przykładem jak można przełamywać problemy, bariery i budować relacje oraz realizować dobre projekty".

 

W jego opinii zawieszenie możliwości łatwiejszego przekraczania granicy polsko-rosyjskiej przez mieszkańców terenów przygranicznych przez rząd PiS jest "odpowiedzią polityczną".

 

- PiS chce pokazać, że może takie decyzje podejmować, nawet jeśli one są trudne i nie do zaakceptowania i bolesne dla mieszkańców, to tutaj centralna władza pokazuje, że jest najmądrzejsza i może decydować przeciwko interesowi mieszkańców. To jest coś przykrego i smutnego, typowego dla tej polityki, dla polityki PiS - dodał Schetyna.

 

Zbierają podpisy. Chcą otworzyć granicę

 

Szef PO na Warmii i Mazurach Jacek Protas przypomniał, że Społeczny Komitet Przywrócenia Małego Ruchu Granicznego zbiera podpisy wśród mieszkańców przygranicznych terenów pod petycją o przywrócenie tej formy przekraczania polsko-rosyjskiej granicy.

 

Podkreślił, że komitet poprosił szefową Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Beatę Kempę o wyznaczenie terminu, w którym zbierający podpisy pod petycją mogliby złożyć je w kancelarii premiera.

 

Protas dodał, że komitet liczy na to, że "zdrowy rozsądek zwycięży i zła decyzja dla naszego regionu, również dla Pomorza, i źle rokująca na współpracę między Polską a Rosją, będzie cofnięta".

 

Rosjanie przestali u nas kupować

 

W środę wiceminister SWiA Sebastian Chwałek odnosząc się do pytań o ekonomiczne skutki zawieszenia MRG z Federacją Rosyjską powiedział, że w ramach małego ruchu granicznego Polacy więcej wydają na terenie Kaliningradu niż Rosjanie w Polsce.

 

Chwałek odpowiadał w Sejmie na pytanie Urszuli Pasławskiej (PSL), o to kiedy można spodziewać się wznowienia małego ruchu z Obwodem Kaliningradzkim i jakie przesłanki przemawiają za jego dalszym zawieszeniem.

 

Wiceminister przypominał, że decyzja o zawiedzeniu stosowania niektórych postanowień polsko-rosyjskiej umowy o małym ruchu granicznym została podjęta w okresie przygotowań do dwóch kluczowych wydarzeń o charakterze międzynarodowym - szczytu NATO i Światowych Dni Młodzieży. Dodał, że działanie to przyczyniło się do ograniczenia możliwości przybycia do Polski osób niepożądanych.

 

Przyjeżdżali po żywność

 

Chwałek poinformował, że według danych GUS, Służby Celnej i Straży Granicznej w 2015 r. na podstawie MRG do Polski przyjechało 1,3 mln Rosjan, a Polaków do Rosji - 3,1 mln. W pierwszym kwartale br. było to odpowiednio: 251 tys. i 651 tys. Wydatki Rosjan w Polsce, którzy przyjechali do naszego kraju w ramach MRG w 2015 r., wyniosły 286 mln zł, a Polaków w obwodzie kaliningradzkim - 400 mln zł. W pierwszym kwartale br. wydatki Rosjan w Polsce wyniosły 48 mln zł, a Polaków w obwodzie kaliningradzkim 82 mln zł.

 

Rosjanie, jak mówił, kupowali w Polsce głównie żywność, napoje bezalkoholowe, odzież, obuwie i sprzęt. Polacy w obwodzie kaliningradzkim nabywali zaś głównie towary akcyzowe - paliwo, alkohol i wyroby tytoniowe.

 

Mały ruch zablokowany od lipca

 

Przepisy międzyrządowych umów o MRG zostały zawieszone 4 lipca br. w części dotyczącej wjazdu i pobytu na terytorium RP mieszkańców strefy przygranicznej Ukrainy oraz Federacji Rosyjskiej. Mały ruch graniczny z Ukrainą przywrócono, ruchu z obwodem kaliningradzkim nie wznowiono.

 

Mały ruch graniczny to inaczej regularne przekraczanie wspólnej granicy państw, które zawarły taką umowę, w celu przebywania w strefie przygranicznej z różnych względów - społecznych, kulturalnych lub rodzinnych oraz z uzasadnionych powodów ekonomicznych.

 

PAP