Wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS Ryszard Terlecki powiedział, że nie ma jeszcze opinii rządu na ten temat, czy premier Szydło będzie chciała wypowiedzieć się w kwestii postawionej we wniosku. - Zadamy takie pytanie i w zależności od tego zareagujemy, albo odrzucimy wniosek albo nie - powiedział polityk PiS.

 

Nowoczesna poluje na "Misiewiczów"

 

O wniosku Nowoczesnej poinformował wcześniej w piątek na konferencji prasowej w Sejmie poseł z tego ugrupowania Adam Szłapka. - Nie może być tak, że jedyną podstawą do robienia kariery w takich spółkach, czy zarządzania takimi spółkami, jest lojalność partyjna - powiedział poseł.

 

- My możemy mówić, że to jest żenujące, śmiać się z tych "Misiewiczów", takich "Dyzmów PiS-owskich", którzy opletli spółki Skarbu Państwa, ale chodzi też o bezpieczeństwo naszego państwa - dodał poseł Nowoczesnej.

 

Odnosząc się do zarzutów Nowoczesnej Terlecki powiedział, że "opozycja jest słaba, więc każdą okazję wykorzystuje, żeby przypomnieć o swoim istnieniu, stąd też się bierze taki wniosek". "Można zarzucać różne rzeczy, trzeba to rozumieć" - dodał.

 

Informując o wniosku ws przedstawienia informacji o sytuacji w spółkach Skarbu Państwa, Szłapka stwierdził m.in. że Dawid Jackiewicz zdymisjonowany w czwartek przez premier Szydło z funkcji szefa resortu skarbu państwa "wykonał całą robotę, powsadzał wszystkich pracowników PiS-u na miejsca w spółkach Skarbu Państwa".

 

Wyleci, ale dostanie posadę

 

- On teraz wyleci, dostanie pewnie jakąś intratną posadę, ale oni wszyscy tam zostają, wszystkie te "Misiewicze" będą dalej rządzić polskim systemem gazownictwa, polskimi spółkami naftowymi, Orlenem, KGHM-em, tymi wszystkimi strategicznymi spółkami - powiedział.

 

Członek zarządu Nowoczesnej Paweł Rabiej podkreślił, że sytuacja w spółkach Skarbu Państwa budzi "bardzo głębokie zaniepokojenie". - Walka z kumoterstwem i nepotyzmem nie powinna się skończyć na dymisji pana ministra Jackiewicza, potrzebne są kolejne kroki - stwierdził.

 

Jak podkreślił, Nowoczesna "spodziewa się" także odwołań osób nominowanych do spółek Skarbu Państwa przez Jackiewicza. - Nie chodzi o to, że zły jest tylko pan minister, ale też złe są osoby, które on w tych spółkach nominował, bo są niekompetentne i nie potrafią sensownie zarządzać, a o to przede wszystkim chodzi - powiedział.

 

- Wielokrotnie przestrzegaliśmy przed tym, żeby spółek Skarbu Państwa nie traktować jako koryta, żeby kierować tam osoby, które potrafią zarządzać, które znają się na tym, niestety stało się tak, że stało się to polem walki o władzę i teraz mamy efekty - dodał Rabiej.

 

Jak zaznaczył, Nowoczesna domaga się informacji dotyczących zleceń, które w ostatnim roku wypływały ze spółek Skarbu Państwa, o charakterze marketingowym, prawnym, doradczym. - One wymagają wyjaśnienia, do kogo te zlecenia płynęły, gdyż istnieje duże podejrzenie, że było to wyprowadzanie pieniędzy ze spółek Skarbu Państwa - ocenił.

 

Kamiński zbada państwowe spółki

 

W piątek rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn poinformował, że minister Mariusz Kamiński wystąpił do resortów, którym podlegają spółki Skarbu Państwa, o informacje w sprawie umów zawieranych przez te spółki. Według Żaryna, jest to rutynowe działanie, niezwiązane z dymisją Jackiewicza.

 

Resorty mają poinformować, z jakimi firmami i na jakie kwoty zawierały umowy podległe tym ministerstwom spółki. Jak powiedziałŻaryn, pismo, datowane na 15 września, zostało wysłane do ministerstw i pełnomocnika rządu ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej. Do pisma została dodana lista 66 spółek, których ma dotyczyć informacja.

 

Na liście spółek, których dotyczy pismo, są m. in. Enea, Energa, PGE, spółki węglowe, Lotos, Orlen, PGNiG, Polska Żegluga Bałtycka, Polska Żegluga Morska, PKP, Poczta Polska, Porty Lotnicze, Polska Grupa Zbrojeniowa, Polski Holding Obronny, PKO, BGK, Cefarm, GPW, Grupa Azoty, KGHM Polska Miedź, PWPW, PLL Lot, Polska Agencja Prasowa, Polskie Radio i TVP.

 

Premier Beata Szydło w czwartek poinformowała o odwołaniu Jackiewicza z funkcji szefa MSP, gdyż - jak uzasadniła - wypełnił on swoją misję. Resort skarbu ma być zlikwidowany do końca roku, a proces ten będzie nadzorował szef Komitetu Stałego RM Henryk Kowalczyk. Według Szydło - zgodnie z propozycją Jackiewicza - po likwidacji MSP nadzór nad spółkami Skarbu Państwa, które pozostają poza kuratelą innych resortów, będzie sprawował podmiot kierowany przez menedżera.

 

PAP