- W ramach tegorocznej edycji zaplanowaliśmy m.in. spektakle, które cieszą się co roku największą popularnością, spotkania z aktorami po spektaklach, pokazy filmowe czy oprowadzania kuratorskie. Będą także koncerty, w tym roku dołączyła do festiwalu również Filharmonia Narodowa. Po raz pierwszy będzie wycieczka po Telewizji Polskiej i Polskim Radio. Mamy także oprowadzanie po ZOO - poinformowała prezes Fundacji Kultury Bez Barier Anna Żórawska.

 

Festiwal dla każdego

 

Żórawska powiedziała, że dla organizatorów ważne jest przede wszystkim, aby festiwale były dostępne dla wszystkich. - Chcemy zaakcentować tu tę kulturę bez barier, która się często jednoznacznie kojarzy jednak z osobami z niepełnosprawnością. A my od początku mówimy, że ten festiwal jest dla wszystkich. Chcemy, by osoby z niepełnosprawnościami funkcjonujące w rodzinach osób np. widzących czy słyszących mogły razem z bliskimi wyjść do kina, teatru, na koncert, podyskutować o kulturze. Bo do 2006 r. kiedy pojawiły się jakieś pierwsze próby, ta kultura była dla tych osób właściwie niedostępna. Ale powoli się to na szczęście zmienia, społeczeństwo staje się coraz bardziej świadome, co nas cieszy i efektem jest właśnie ten festiwal, na który z roku na rok zgłasza się coraz więcej instytucji - powiedziała.

 

Podkreśliła, że dostępność festiwalu musi mieć miejsce już na samym początku jego projektowania. Należy pomyśleć jak dotrzeć z informacją do osób z niepełnosprawnościami. - Jeśli planujemy wydarzenie, na które chcemy ich zaprosić pomyślmy jak ich poinformować. To więc np. dostępna strona internetowa np. z grafikami opisanymi dla osób niewidomych. Jeśli chodzi o osoby niesłyszące należy pomyśleć o tłumaczeniu na język migowy. Powinniśmy też starać się, by teksty na stronie nie były skomplikowane, żeby były dostępne też dla osób z niepełnosprawnością intelektualną czy dyslektyków. Wreszcie dostępność architektoniczna, bo osoba poruszająca się na wózku musi zaplanować wyjście, wiedzieć czym dojechać, jak jest dostępny budynek, czy w okolicy znajdzie miejsce dla niepełnosprawnych - stwierdziła Żórawska.

 

Dotyk i audiodeskrypcja

 

Kolejnym etapem jest planowanie wydarzeń. W tym roku na festiwal zgłosiły się różne instytucje z Warszawy i 14 innych miast w Polsce. Wydarzeń w sumie ma być prawie 150. - Prowadzimy z tymi instytucjami dialog na ich temat, co chcą zaoferować, kogo zaprosić. Dla osób niewidomych staramy się o materiały do dotykania albo audiodeskrypcję, czyli dodatkowy opis słowny tego, czego nie będą mogli zobaczyć. Najczęściej jest ona używana w filmach czy teatrze lub podczas oprowadzania kuratorskiego np. po wystawie - powiedziała.

 

- Dla osób niesłyszących staramy się o trzy rozwiązania - polski język migowy lub napisy dla niesłyszących albo dla seniorów, którzy mają już problemy ze słuchem. Trzecim rozwiązaniem jest tzw. pętla indukcyjna dla osób korzystających z aparatów słuchowych. To urządzenie, dzięki któremu dźwięk z nadajnika płynie wprost do ucha odbiorcy - wyjaśniła Żórawska.

 

Oprócz Warszawy festiwal będzie w tym roku gościł m.in. w Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie, gdzie zaproszono edukatorów, którzy chcą się dowiedzieć jak dostosowywać materiały dla osób niewidomych. Będą też warsztaty m.in. w krakowskim Muzeum Historycznym. Po raz pierwszy w festiwalu weźmie udział Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu. Będzie pokaz filmu "Planeta singli" zarówno we Wrocławiu, jak i w Warszawie oraz spektakl dla dzieci w Teatrze Maska w Rzeszowie.

 

Potańcówka bez barier

 

- Zapraszamy też wszystkich do stołecznego Teatru Ochoty na potańcówkę, by się spotkać, porozmawiać, pobawić. Tegoroczne hasło "Nie dzieli nas nic" jest związane z naszym marzeniem, by tworzyć wydarzenia dostępne dla wszystkich, nie tylko dla osób z niepełnosprawnością. Natomiast tutaj czuliśmy tę największą potrzebę, bo tego po prostu nie było i cały czas brakuje. Festiwal jest naszym świętem, jednak cały czas brak tej zmiany systemowej, by każdego dnia z naszym bliskim z niepełnosprawnością można było razem pójść w jakieś fajne miejsce - dodała Żórawska.

 

Prezes Fundacji Kulawa Warszawa Izabela Sopalska-Rybak podkreśliła, że jej zdaniem ten festiwal jest bardzo potrzebny, bo udostępnianie kultury osobom z niepełnosprawnościami jest istotne. - Uważam, że odbiorcy kultury niezależnie od tego czy mają jakąś niepełnosprawność są tacy sami i każdy powinien mieć do niej dostęp, a tych barier jest niestety bardzo dużo. Ważna jest przede wszystkim zmiana podejścia. Ten festiwal pokazuje jakie są możliwości i że warto z nich skorzystać - zaznaczyła.

 

Joanna Szwajcowska, wicedyrektor Biura Kultury m.st. Warszawy dodała, że miasto włącza się w festiwal od 2011 r. - Uznaliśmy, że to niezwykle istotny temat, który trochę był zaniedbywany. Z naszej strony przeprowadziliśmy audyty w instytucjach miejskich sprawdzające jaki jest stan dostępności dla osób z niepełnosprawnościami. I staramy się tę sytuację poprawiać. Jednocześnie staramy się o dostępność dla osób z problemami ze słuchem czy wzrokiem. Powstał program zakupu sprzętu pozwalającego na wyświetlanie napisów. W tej chwili już 13 teatrów jest wyposażonych w specjalny sprzęt. Prowadzimy też szkolenia dla instytucji przygotowujące do obsługi widzów z niepełnosprawnościami. W tym roku w związku z dużym zainteresowaniem zdecydowaliśmy się także na przedłużenie festiwalu o dodatkowy weekend - powiedziała.

 

PAP