O śmierci sztangisty poinformował Polski Związek Podnoszenia Ciężarów. "Nasza dyscyplina oraz ciężarowe środowisko wstrząśnięte jest informacją, jaka nadeszła z Łukowa. Ten rok należał do najlepszych w karierze Jarosława Daniluka. W kwietniu podczas mistrzostw Polski juniorów wywalczył w znakomitym stylu tytuł mistrza kraju w kat. 105 kg. Zaowocowało to powołaniem na obozy kadry. Polskie ciężary pogrążone są w smutku" - poinformował związek.

 

- Bardzo solidnie pracował, był przykładem dla innych. Nie mogę uwierzyć, że Jarek nie żyje - powiedział zasmucony tragiczną wiadomością trener kadry juniorów Zdzisław Faraś.

 

Sprawą śmierci sportowca zajmuje się policja i prokuratura. - Lekarz karetki pogotowia, który przybył na miejsce stwierdził, że zmarł on w wyniku najprawdopodobniej zamachu samobójczego - powiedziała Polsat News Anna Kamola z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Dodała, że wstępnie lekarz wykluczył udział osób trzecich w sprawie.

 

Ciało 20-latka zostało przekazane do prosektorium w Łukowie. Decyzją prokuratora będzie przeprowadzona sekcja zwłok, która wyjaśni dokładną przyczynę jego śmierci.

 

polsatnews.pl, lukow24.pl