- Mamy niełatwą historię i o tym wiemy, ale musimy formować wspólne stanowisko wobec tych wydarzeń - powiedział premier Ukrainy w wywiadzie, jakiego udzielił Polskiej Agencji Prasowej. - Podkreślam jednak, że stosunki Ukrainy i Polski, Polski i Ukrainy mają najbardziej istotne znaczenie strategiczne. Jesteśmy przyjaciółmi, jesteśmy partnerami i sąsiadami, i powinniśmy kształtować wysoką jakość bliskiej i wspólnej przyszłości - ocenił.

 

"Powinniśmy pozostawić dyskusję historykom"


- Ufam, że ta wspólna przyszłość będzie wielka i odniesie sukces. Dlatego nie możemy pozwolić, by przeszłość zaszkodziła naszej przyszłości. Apeluję do wszystkich, by z absolutnym spokojem patrzeć, w jaki sposób będziemy szli dalej w kwestiach historycznych. Są historycy, są kulturoznawcy. To im powinniśmy pozostawić tę dyskusję, by nasze stanowisko było wspólne - zaznaczył Hrojsman.


Jak dodał, rozmawiał z wieloma politykami ukraińskimi i zna stanowisko wielu polskich polityków. - Nie potrzeba tu gorących głów. Musimy mieć do tego bardzo spokojne podejście. Rozumiem wszystkich, rozumiem ból wszystkich narodów, które cierpiały, czy które miały straty, wszystkich narodów świata. Ale podkreślam, że powinniśmy podchodzić do tego w sposób wyważony i mądry - powiedział.

 

Określenie zbrodni wołyńskiej mianem ludobójstwa "upolitycznianiem historii"


Premier Ukrainy zaznaczył, że w obecnych czasach potrzebujemy mądrości. - Bardzo bym chciał, byśmy my, politycy, tę mądrość posiedli i byśmy dali możliwość tworzenia wspólnej przyszłości dla dobra naszych narodów. Dlatego właśnie byliśmy wybrani. Apeluję więc do wszystkich o rozwagę i tolerancję i sądzę, że odniesiemy sukces - podkreślił.


Parlament Ukrainy potępił przed tygodniem lipcowe decyzje Senatu i Sejmu RP w sprawie zbrodni wołyńskiej, uznając, że określenie jej mianem ludobójstwa jest "upolitycznianiem historii" i przekreśla osiągnięcia wieloletniego dialogu historycznego na ten temat. W przyjętej rezolucji Rada Najwyższa Ukrainy zaapelowała o pojednanie między dwoma narodami na zasadzie wzajemnego, chrześcijańskiego przebaczenia oraz o rzetelne zbadanie wydarzeń, do których doszło na Wołyniu w latach drugiej wojny światowej.


PAP