Wcześniej na oficjalnej stronie internetowej Europejska Unia Piłkarska (UEFA) poinformowała, że wszczęła postępowanie dyscyplinarne wobec obu zespołów. Jednym z zarzutów ciążących na Legii jest domniemane rasistowskie zachowanie kibiców. Decyzje o ewentualnych karach mają zapaść 28 września.

 

- Chciałbym jasno i wyraźnie powiedzieć, że w oficjalnym raporcie delegata meczowego UEFA nie znalazła się informacja o zachowaniach rasistowskich. Postępowanie wyjaśniające w tym zakresie jest związane z dodatkowym raportem złożonym przez obserwatora FARE (Futbol Przeciwko Rasizmowi w Europie). Delegat UEFA nie uznał zachowań kibiców na stadionie Legii za rasistowskie - podkreślił Dmowski.

 

Nuta z "Żylety"

 

Przyśpiewki kibiców zasiadających na tzw. "Żylecie" wzbudziły wiele kontrowersji. Początkowo zagraniczni dziennikarze twierdzili, że śpiewano "Jude, Jude BVB", a w czwartek Legia wydała komunikat, że faktycznie padły słowa "Nutte, Nutte BVB". To drugie hasło, choć obraźliwe, nie może zostać uznane za rasistowskie, w przeciwieństwie do tego pierwszego, a to właśnie złamanie tego punktu regulaminu UEFA może skutkować zamknięciem stadionu.

 

- Bezpośrednio po meczu klub przeprosił za jakiekolwiek okrzyki, które mogły być odebrane jako obraźliwe. Nie pochwalamy obrażania jakichkolwiek kibiców, natomiast konsekwentnie twierdzimy, że nie ma to charakteru dyskryminacyjnego ani rasistowskiego. Jeżeli w toku postępowania wewnętrznego prowadzonego w klubie, jakakolwiek osoba zostanie zidentyfikowana jako zachowująca się w sposób rasistowski, zostanie ukarana zakazem stadionowym - zapewnił Dmowski.

 

Atak na Niemców

 

Około 10 minut przed przerwąśrodowego spotkania, przegranego przez gospodarzy 0:6, grupa kibiców Legii próbowała przedostać się do sektora zajmowanego przez fanów drużyny niemieckiej. Jak poinformowali przedstawiciele policji, grupa około 170 osób staranowała jedną z bram. W momencie, kiedy doszło do starć z pracownikami ochrony, organizator meczu poprosił o pomoc policję, która pozostała na obiekcie do końca meczu.

 

Dmowski poinformował, że dotychczas zidentyfikowano ok. 70 osób potencjalnie odpowiedzialnych za te zamieszki, a 40 z nich ma już nałożone dwuletnie zakazy stadionowe.

 

Ukarani nie wejdą na stadion

 

- Podtrzymana jest deklaracja władz klubu, że osoby ukarane tymi zakazami nie będą miały już wstępu na Łazienkowską 3, nawet po upływie okresu obowiązywania kary - zaznaczył działacz.

 

Spotkanie Legii z Realem Madryt w Warszawie zaplanowane jest na 2 listopada.

 

PAP