Rhondę Pasek i jej konkubenta zatrzymał 7 września Kevin Thompson z policji w East Liverpool. - Jechałem do pracy i zobaczyłem, jak dziwnie porusza się jeden z samochodów - opowiadał funkcjonariusz.

 

Gdy zobaczył nieprzytomną parę, udzielił im pomocy i wezwał pogotowie. - Jestem policjantem 24 godziny na dobę  - relacjonował.

 

Parę znaleziono w takich pozach, jak widać na zdjęciach. Z tyłu w samochodzie siedział przestraszony 4-latek. Policjanci dla przestrogi zamieścili fotografię na Facebooku.

 

 

Gdyby policjant w porę nie zauważył auta, para mogła spowodować wypadek. Jechała tuż za szkolnym autobusem. - To były minuty, które mogły doprowadzić do tragedii - stwierdził policjant z East Liverpool.

 

Sąd ukarał kobietę za narażenie dziecka na ryzyko utraty zdrowia, zażywanie narkotyków, a także za brak zapiętych pasów.

 

"Kocha tego chłopca"

 

Reporterzy NBC News dotarli do siostry Pasek. Przyznała ona, że 50-latka od wielu lat zmaga się z uzależnieniem od narkotyków. – Nie wybaczę jej tego, co zrobiła, ale to dobra osoba. Kocha tego chłopca - powiedziała.

 

Kilka dni po zatrzymaniu babci, sąd zdecydował, że 4-latek trafi pod opiekę wujków z miasta Myrtle Beach z Południowej Karolinie.

 

Jak tłumaczyła siostra Pasek, 50-latka opiekowała się nim oraz o rok młodszym bratem, ponieważ nie byli w stanie zrobić tego ich rodzice. Kobieta nie zdradziła z jakich powodów.

 

Stany Zjednoczone zmagają się z plagą narkomanii. Coraz niższe ceny heroiny sprawiły, że pomiędzy 2002 a 2013 rokiem w całym kraju liczba zgonów z powodu jej przedawkowania wzrosła czterokrotnie.

 

NBC News