Nieprzytomną kobietę do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Marii Skłodowskiej-Curie w Zgierzu pogotowie przywiozło we wtorek nad ranem. - Z ustaleń prokuratury wynika, że kobieta okresowo przebywała w Aleksandrowie Łódzkim. W nocy zaczął ją boleć brzuch. Pogotowie powiadomiła siostra konkubenta kobiety. Przed 9:00 28-latka metodą naturalną urodziła dziecko. Niestety martwe - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

 

Jak poinformował Dziennik Łódzki, dziecko mogło nie żyć od trzech tygodni.


Kobieta miała ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Nie było z nią kontaktu do wieczora. Lekarze powiadomili policję i prokuraturę. Ustalano kiedy i w jakich okolicznościach matka piła alkohol oraz kto jest ojcem dziecka. Zwłoki noworodka zostały przewiezione do zakładu medycyny sądowej. W najbliższym czasie ma się odbyć sekcja zwłok noworodka, która wyjaśni przyczyny śmierci.

 

28-latka i jej konkubent zostali przesłuchani w środę. We wtorek było to niemożliwe ze względu na utrzymujący się stan nietrzeźwości kobiety. Policja nie ujawnia zeznań pary.

 

Kobieta nie usłyszała na razie żadnych zarzutów. Ich ewentualne postawienie zależy od ustaleń śledczych. - Zgodnie z prawem karnym nie ponosi odpowiedzialności kobieta, która usuwa ciążę, która doprowadza do poronienia, czy powoduje u dziecka obrażenia ciała bądź uszczerbek na zdrowiu. Wyciągniecie konsekwencji prawnych w stosunku do kobiety, która wczoraj urodziła martwe dziecko, będzie niezwykle trudne, a być może niemożliwe - stwierdził Kopania.

 

 

 

Polsat News, Dziennik Łódzki