Pomysł ustalenia nowego rekordu zrodził się przed rokiem. Matthias Voelkl postanowił zdetronizować dotychczasowego rekordzistę Olivera Strümpfla, któremu udało się przenieść na raz 25 kufli.


Matthias Voelkl pochodzący z bawarskiej miejscowości Deggendorf ostro przygotowywał się do rywalizacji. Przez cały rok chodził cztery razy w tygodniu na siłownię i serwował kufle z piwem na ludowych festynach.


Technikę doskonalił trenując głównie z kuflami wypełnionymi wodą, bo jak tłumaczył "trening z piwem jest zbyt drogi". Jego zdaniem "większość śmiałków doznaje porażki, bo nie potrafi trzymać prawidłowo litrowego kufla". Matthias Voelkl przenosząc 29 kufli bierze do każdej ręki po 6 z nich i ustawia na nich resztę. Przy tym zastrzega, że najważniejszą zasadą jest "nie pić, bo cię powali na ziemię".


Pokonany mistrz ma zastrzeżenia


Dotychczasowy rekordzista Oliver Strümpfel nie uznał nowego rekordu. - Widziałem dokładnie, że przy odstawianiu kufli Voelkl otrzymał pomoc - powiedział zdetronizowany rekordzista.


Jest on święcie przekonany, że surowi w ocenie sędziowie Księgi Guinnessa, do których należy ostatnie słowo, nie uznają tego wyniku. A jeśli nawet stanie się inaczej, Oliver Strümpfel postawił sobie za cel odzyskanie utraconego tytułu.

 

Deutsche Welle