Po interwencji policji 13-miesięczna dziewczynka trafiła do nyskiego szpitala. Lekarz, który przyjechał na miejsce podejrzewał, że może być niedożywiona i zaniedbana. Jej stan jest już dobry, prawdopodobnie w środę zostanie wypisana do szpitala. Drugą, 2-letnią córką pary, zajęła się rodzina zastępcza. Nyski sąd rodzinny zadecyduje, czy dzieci wrócą do rodziców.

 

O tym, że w samochodzie osobowym może mieszkać rodzina, poinformował policję w niedzielę jeden z mieszkańców Nysy. Kiedy funkcjonariusze udali się na miejsce, auta już nie było.


Kolejny raz policja interweniowała w poniedziałek ok. godz. 12:00. W zaparkowanym samochodzie przebywała czteroosobowa rodzina – 20-letnia kobieta, 25-letni partner i ich dwie córki. Dorośli byli trzeźwi. W aucie miał panować nieład.


Nie wiadomo, z jakiej przyczyny rodzina mieszkała w aucie od kilku miesięcy. Pomoc parze zaoferowała pracownica ośrodka pomocy społecznej, ale do tej pory kobieta i mężczyzna się z nią nie skontaktowali.

 

Polsat News