Rzecznik KE Alexander Winterstein poinformował w poniedziałek, że Komisja zwróci się do Barroso o jego kontrakt z Goldman Sachs, tak by móc go przeanalizować i sprawdzić, czy jest w zgodzie z zasadami zatrudnienia po okresie sprawowania wysokiej funkcji urzędniczej.

 

 

W ubiegłym tygodniu Europejska Rzecznik Praw Obywatelskich Emily O'Reilly poprosiła szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera o wyjaśnienie sprawy zatrudnienia jego poprzednika przez Goldman Sachs.

 

W liście do Junckera rzecznik zwróciła się o informacje, co zrobiła KE, by sprawdzić, czy podjęcie przez Barroso pracy w Goldman Sachs jest zgodne z etycznymi wymogami, wynikającymi z unijnego traktatu, a także, czy KE zasięgnęła albo zamierza zasięgnąć opinii komisji etycznej ad hoc w tej sprawie oraz czy rozważa zmianę Kodeksu postępowania komisarzy.

 

Bez statusu VIP w kontaktach z urzędnikami

 

Z przedstawionych w poniedziałek informacji wynika, że dwa miesiące po objęciu przez Barroso nowej funkcji KE postanowiła jednak przyjrzeć się tej sprawie dokładniej. Zrobi to właśnie specjalna komisja ds. etyki, która doradza KE przede wszystkim w kwestiach związanych z tym, czy działalność podejmowana przez członków gabinetu po zakończeniu sprawowania funkcji jest zgodna z traktatami.

 

Jak poinformował Winterstein Barroso będzie traktowany w KE nie jako jej były szef, ale jako lobbysta. Oznacza to, że nie będzie mógł cieszyć się ze specjalnego statusu VIP w kontaktach z urzędnikami. Jedną z konsekwencji jest też konieczność przechodzenia przez niego kontroli bezpieczeństwa. Urzędnicy będą musieli też sporządzać notatki ze spotkań z byłym przewodniczącym KE.

 

Początkowo KE przekonywała, że w przypadku Barroso zostały dochowane "bardzo restrykcyjne" zasady Kodeksu postępowania komisarzy, a wszelkie działania Komisji są zgodne z opiniami jej służb prawnych.

 

"Sytuacja dopuszczalna pranie, ale nieakceptowalna moralnie"

 

Barroso otrzymał nową pracę 20 miesięcy po ustąpieniu ze stanowiska szefa KE, czyli wkrótce po upływie półtorarocznego okresu, w którym byli członkowie Komisji muszą przejść postępowanie sprawdzające przed nowym zatrudnieniem dla zapobieżenia konfliktowi interesów.

 

Decyzja byłego szefa KE spotkała się z ostrą krytyką. Prezydent Francji Francois Hollande mówił, że to sytuacja dopuszczalna prawnie, ale nieakceptowalna moralnie. Zatrudnienie Barroso przez bank inwestycyjny podważyło też zaufanie do KE w momencie gdy instytucja ta próbuje pokazywać, że jej decyzje służą obywatelom państw unijnych.

 

O zatrudnieniu konserwatywnego byłego premiera Portugalii, który w latach 2004-2014 kierował Komisją Europejską, bank Goldman Sachs poinformował w lipcu. Ma on funkcję doradcy i zewnętrznego dyrektora działu biznesu międzynarodowego.

 

PAP