Według hiszpańskich władz centralnych w dniu katalońskiego święta narodowego La Diada w pięciu katalońskich miastach, w tym w Barcelonie, na ulice wyszło około 370 tys. osób.

 

Hiszpański TK unieważnił rezolucję budowania fundamentów niepodległościowych

 

Od stycznia Katalonią rządzi koalicja dwóch niepodległościowych ugrupowań - Ruchu Razem dla Tak i Kandydatury Jedności Ludowej (CUP), które w wyborach do regionalnego parlamentu we wrześniu 2015 roku uzyskały łącznie blisko 48 procent głosów.

 

Jeszcze przed utworzeniem koalicyjnego rządu Carlesa Puigdemont, który jest liderem Ruchu Razem dla Tak, kataloński parlament uchwalił w listopadzie 2015 roku rezolucję w sprawie formalnego rozpoczęcia procesu budowy niezależnego państwa katalońskiego, co miało zainicjować 18-miesięczny proces przygotowujący region do odłączenia się od reszty kraju. Uchwała została jednak szybko unieważniona przez hiszpański Trybunał Konstytucyjny.

 

Puigdemont zapowiedział na początku bieżącego roku kontynuację secesjonistycznego kursu, w ramach którego stworzone zostaną instytucje zdolne do przejęcia kompetencji hiszpańskich urzędów centralny, co pozwoliłoby Katalonii na uzyskanie niezależności od władz w Madrycie.

 

Hiszpański rząd i główne ugrupowania polityczne sprzeciwiają się odłączeniu Katalonii, argumentując, że byłoby to niezgodne z konstytucją. Władze wskazują, że niepodległość Katalonii oznaczałaby jej automatyczne wykluczenie z Unii Europejskiej.

 

Plebiscyt w formie ponownych wyborów regionalnych

 

Puigdemont zapowiedział w niedzielę w czasie konferencji prasowej, że jeśli nie uda mu się przekonać władz centralnych do udzielenia Katalończykom prawa do zadecydowania o swoim losie w referendum, to przeprowadzi w przyszłym roku plebiscyt nad kwestią niepodległości w formie ponownych wyborów regionalnych. - Będę cały czas obstawać przy tym, żeby ten proces był uzgodniony z hiszpańskim rządem. Uważam, że referendum to najlepszy sposób, żeby przekonać się, czy ludzie chcą niepodległości czy nie - dodał.

 

Poparcie dla secesji Katalonii wynosiło w lipcu 48 procent, podczas gdy 42 procent Katalończyków wypowiadało się przeciwko niej. W nieformalnym referendum zorganizowanym w Katalonii w 2014 roku 81 proc. głosujących opowiedziało się za niepodległością, ale frekwencja wyniosła zaledwie ok. 40 proc.

 

PAP