15 lat temu Terroryści Al-Kaidy porwali w USA cztery samoloty, z których dwa uderzyły w budynki WTC w Nowym Jorku, trzeci w gmach Pentagonu w Waszyngtonie; czwarty (który miał uderzyć w waszyngtoński Kapitol) rozbił się w Pensylwanii po akcji pasażerów, którzy podjęli walkę z porywaczami. W wyniku ataku zginęło prawie trzy tysiące osób, wśród nich sześcioro Polaków.

 

- Piętnaście lat temu był zwykły wrześniowy dzień, który rozpoczął się jak każdy inny, ale stał się jednym z najczarniejszych w historii naszego narodu. Po bliźniaczych wieżach zostały gruzy. Pentagon stanął w płomieniach. Na polach Pensylwanii spłonęły szczątki samolotu. Zginęło prawie 3000 niewinnych ludzi. Synowie i córki, mężowie i żony, sąsiedzi i koledzy, przyjaciele. Byli to przedstawiciele różnych dziedzin życia, wszystkich ras i religii, wszystkich kolorów i wyznań, z całej Ameryki i całego świata - powiedział prezydent USA Barack Obama.

 

Hołd dla polskich ofiar zamachu

 

Premier Beata Szydło w niedzielę oddała hołd polskim ofiarom ataku na World Trade Center; złożyła wieniec przed znajdującą się w warszawskim Parku Skaryszewskim płytą pamięci Polaków poległych 11 września 2001 r. w Nowym Jorku.

 

Monument w formie prostokątnej płyty z czarnego granitu umieszczonej na postumencie z wyrytymi nazwiskami sześciu polskich ofiar zamachu na World Trade Center został odsłonięty w pierwszą rocznicę zamachu, 11 września 2002 r.

 

Polsat News, Reuters, PAP