Profesor Jerzy Kochanowski z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego został pobity w tramwaju w Warszawie, bo rozmawiał po niemiecku z kolegą z Uniwersytetu w Jenie. Profesor trafił do szpitala z rozciętą głową.


Grzegorz Wierzchołowski, redaktor naczelny serwisu niezalena.pl i dziennikarz Gazety Polskiej, stwierdził, że o Polakach dobrze świadczy, że za mówienie po niemiecku ktoś dostał w twarz dopiero teraz.

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury. Ośrodek uznał, że redaktor naczelny niezalezna.pl jest przestępcą, bo jego wpis "pochwala publicznie pobicie profesora".

 

Grzegorz Wierzchołowski, po wywołaniu medialnej burzy, postanowił wyjaśnić, że wcale nie chwalił pobicia profesora, a wręcz przeciwnie. Stwierdził, że gdyby chciał pochwalić pobicie, to skonstruowałby zdanie w sposób następujący: "Po tym, co Niemcy zrobili w Warszawie, fakt, że DOPIERO teraz ktoś dostał w twarz za mówienie po niemiecku, bardzo źle świadczy o Polakach". 

 

polsatnews.pl