W niedzielę N. przedstawi nowy program polityczny.


- Każda partia polityczna przedstawia po wyborach program na kolejne lata. Dużo złego się w Polsce dzieje dlatego prezentujemy ten program w pierwszym możliwym terminie - dodał. Jak mówił, program powstawał od kilku miesięcy; był rezultatem wielokrotnych uzgodnień, wysłuchania ekspertów. W niedzielę o godz. 10 ma być szczegółowa prezentacja.


Szef Nowoczesnej dodał, że w niedzielę zostanie zaprezentowany "jednolity dokument programowy, w którym pokażemy, co chcemy realizować w Polsce za 3 lata". - Mam świadomość jednak tego, że ten program będzie musiał ulegać korektom - zaznaczył. Wyjaśnił, że Nowoczesna pisze w nim np. o NFZ, który -  jak mówił Petru - szef resortu zdrowia Konstanty Radziwiłł "chce zlikwidować  i zastąpić systemem PRL-owskim w ochronie zdrowia". - Minister edukacji Anna Zalewska też nie wie, czy będą gimnazja, czy ich nie będzie - dodał.


"Trzeba będzie zacząć od posprzątania po PiS"


- Ten program jest podstawą programową, jest bardzo szczegółowy, ale mam świadomość tego, że za 3 lata trzeba będzie zacząć od głębokiego posprzątania po PiS i od razu realizacji reform, które Polsce są niezbędne po to, byśmy szli do przodu - podkreślił.


- Mamy pretensje za osiem straconych lat, w których dominowała „ciepła woda w kranie” ale teraz Polska zaczęła się staczać i trzeba dać mocny opór temu będąc w opozycji i pokazać jaką lepszą, optymistyczniejszą, otwartą wizję Polski widzimy - mówił.


"Patriotyzm powinien łączyć a nie dzielić"


Petru poinformował, że w sobotę odbędzie się debata ekspercka "o tym co w Polsce jest najważniejsze". W tym dniu odbyć mają się też dwa panele dyskusyjne. Pierwszy z nich ma dotyczyć nowoczesnego patriotyzmu. - Patriotyzm powinien łączyć a nie dzielić. To jest fundament tego jak możemy być dumni z tego, że jesteśmy Polakami" - wskazał szef Nowoczesnej. Potem odbędzie się debata o kulturze, "o tym co złego się w niej dzieje i jak się temu przeciwstawiać".


Program Nowoczesnej podzielony jest na cztery rozdziały strategiczne, dotyczące ustroju państwa, gospodarki i wizji społeczeństwa oraz 20 rozdziałów branżowych. Najważniejsze postulaty zamieszczone w czterech rozdziałach wstępnych dotyczą spraw ustrojowych: sprawny rząd, silna gospodarka i wolni obywatele.


W kwestiach ustrojowych Nowoczesna zaproponuje korekty, które - w jej ocenie - pozwolą na bardziej sprawne i efektywne rządzenie. Dotyczą one relacji pomiędzy najwyższymi władzami. Nowoczesna chce likwidacji niektórych urzędów (np. wojewodów), powołanie rządowego ośrodka strategii oraz wprowadzenie kilkunastu konkretnych rozwiązań instytucjonalnych pozwalających lepiej i sprawniej zarządzać państwem.


Plan Nowoczesnej


Partia chce też wzmocnienia samorządów poprzez zapewnienie im większej samodzielności i zwiększenia środków, które są w ich dyspozycji, a także większego wpływu obywateli na samorządy i oddania czynnikom obywatelskim więcej sprawczości.


W swoim programie Nowoczesna zaproponuje też rozwiązania dotyczące ograniczenia kadencyjności posłów i senatorów do 2 kadencji, przesunięcia kadencji Senatu (tak by senatorowie nie byli wybierani w tym samym czasie co posłowie) i wprowadzenia zasady, że prezydenci miast mogą być równolegle senatorami. W programie znajdą się też zapisy mówiące o ograniczeniu kadencyjności prezydentów i burmistrzów do 2 kadencji przy jednoczesnym wydłużeniu ich kadencji do 5 lat, a także wprowadzenie bezpośrednich wyborów marszałków i starostów.


 Z kolei w kwestii gospodarki Nowoczesna postuluje "wzmocnienie fundamentów wolnorynkowej gospodarki, bo to ona najlepiej służy na całym świecie rozwojowi". "To oznacza dbałość o to, by było jak najmniej barier i biurokracji (konstytucja podatkowa, kwestia interpretacji przepisów podatkowych), zmniejszenie danin publicznych przy jednoczesnym zwiększeniu liczby płacących (likwidacja przywilejów), troskę o finanse publiczne (zrównoważony budżet) i aktywną rolę państwa w ustalaniu priorytetów rozwoju (wspieranie innowacyjnych przemysłów, ekspansji zagranicznej)" - napisano w dokumentach programowych.

 

PAP