15 spośród 19 członków Al-Kaidy, którzy 11 września 2001 r. dokonali tego samobójczego ataku, było obywatelami Arabii Saudyjskiej. Istnieją dowody, że zamożni Saudyjczycy, w tym związani z panującą rodziną królewską, finansowali terrorystyczną organizację Osamy bin Ladena.

 

Ustawa, zwana Aktem Sprawiedliwości przeciw Sponsorowaniu Terroryzmu (JASTA), została uchwalona przez aklamację. Podobną ustawę uchwalił w maju Senat. Oba dokumenty pozwalają sądom uchylić immunitet obcych suwerennych państw od pozwów w USA.

 

- To wielki dzień dla Ameryki. Jest nieodzowne, aby sprawiedliwości stało się zadość. Aby rodziny zabitych 11 września miały prawo wnieść pozwy do amerykańskich sądów - powiedział republikański kongresman z Nowego Jorku Peter King.

 

Wcześniej na stopniach Kapitolu odbyła się podniosła patriotyczna ceremonia upamiętnienia ofiar 11 września. Zebrali się tam wszyscy członkowie Kongresu i odśpiewali "God Bless America" (Boże, pobłogosław Amerykę). Przemawiali przewodniczący Izby Reprezentantów Paul Ryan oraz przywódczyni demokratycznej mniejszości w Izbie Nancy Pelosi.

 

W ataku 11 września na Nowy Jork i Waszyngton zginęło około 3 tysięcy ludzi.

 

"Ustawa pogorszy stosunki USA z Arabią Saudyjską"

 

Jednak Biały Dom zagroził zawetowaniem ustawy. Jej przeciwnicy twierdzą, że toruje ona drogę do posunięć odwetowych ze strony innych krajów, które mogą uchwalić podobne prawa, narażając rząd USA na pozwy przed tamtejszymi sądami.

 

Administracja prezydenta Baracka Obamy obawia się też, że ustawa pogorszy stosunki USA z Arabią Saudyjską. Są one już i tak napięte wskutek porozumienia nuklearnego Waszyngtonu z Iranem - rywalem Arabii Saudyjskiej do dominacji w rejonie Zatoki Perskiej.

 

Arabia Saudyjska grozi wyprzedażą

 

Rijad zagroził już wyprzedażą aktywów amerykańskich, w razie gdyby ustawa została zatwierdzona przez prezydenta. Rząd saudyjski jest kluczowym partnerem USA na Bliskim Wschodzie. Wywiad tego kraju współpracuje z wywiadem amerykańskim w zapobieganiu zamachom terrorystycznym.

 

Ale jednocześnie edukacja w Arabii Saudyjskiej jest w rękach wahabitów - skrajnie fundamentalistycznego odłamu islamu - którzy z rządowego budżetu budują meczety i finansują edukację w tym duchu we wszystkich skupiskach muzułmańskich na świecie.

 

Obama ma 10 dni na weto

 

Z obliczeń głosów wynika, że Kongres może łatwo uchylić weto prezydenta wobec JASTA, do czego potrzeba w obu izbach minimum dwóch trzecich głosów. Obama ma 10 dni na zawetowanie ustawy - jeśli tego nie uczyni, stanie się ona automatycznie obowiązującym prawem.

 

Możliwe też jednak, że Kongres ogłosi przerwę w obradach przed końcem przyszłego tygodnia, jak to zwykle czyni przed wyborami. Wielu senatorów, zwłaszcza ubiegających się o reelekcję, pragnie się w tym czasie skupić na kampanii wyborczej.

 

W takim wypadku prezydent może "przeczekać" Kongres, który zbiera się ponownie dopiero po wyborach, w listopadzie.

 

PAP