Norweska fryzjerka stanęła przed sądem za odmowę obsługi kobiety noszącej hidżab

Świat
Norweska fryzjerka stanęła przed sądem za odmowę obsługi kobiety noszącej hidżab
Flickr/kedoink kedondeng/CC BY-SA 2.0

Fryzjerka, która w październiku 2015 r. nie wpuściła muzułmanki noszącej hidżab do swojego salonu w mieście Bryne na południowym zachodzie Norwegii, w czwartek stanęła przed sądem. To pierwsza w kraju sprawa związana z noszeniem muzułmańskich nakryć głowy.

24-letnia Malika Baya miała wówczas usłyszeć od Merete Hodne, że "powinna pójść w inne miejsce, bo ona (Hodne- red.) nie obsługuje takich osób" - wynika z aktu oskarżenia.

 

- Czuję się głęboko upokorzona takim traktowaniem w przestrzeni publicznej w moim własnym kraju - powiedziała Baya norweskiej prasie.

 

Sprawa trafiła do sądu Jaeren na zachodzie kraju, gdyż Hodne odmówiła zapłacenia prawie tysiąca euro grzywny z tytułu popełnienia aktu dyskryminacji religijnej. Grozi jej kara do sześciu miesięcy więzienia.

 

"Hidżab jest symbolem ideologii islamu, tak jak swastyka jest symbolem nazizmu"

 

Norweskie media przedstawiają 47-letnią Hodne jako byłą działaczkę antyislamskich organizacji.

 

- Nie chcę tego zła w miejscu, w którym to ja jestem szefem. Tym złem jest ideologia islamu, mahometanizm, a hidżab jest symbolem tej ideologii, tak samo jak swastyka jest symbolem nazizmu - oświadczyła fryzjerka w telewizji TV2. Dodała, że gdyby zgodziła się obsłużyć muzułmankę, do salonu nie mieliby wstępu mężczyźni, ponieważ ci mogliby zobaczyć jej włosy.

 

PAP

zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze