Pierwsza para została zatrzymana w środę na autostradzie na południu Francji - to mężczyzna i kobieta w wieku ok. 30 lat, znani policji z przynależności do radykalnego ruchu islamskiego. Informacji o drugiej parze nie podano.

 

Zatrzymano także właściciela auta, którym okazał się również zdany policji islamista. Został on jednak we wtorek wieczorem zwolniony do domu. Policja poszukuje natomiast jego córki, którą określa się jako zradykalizowaną.

 

Sześć butli i zapiski po arabsku

 

W niedzielę pracownik jednego z barów zasygnalizował policji, że w uliczce w pobliżu katedry Notre-Dame (a także prefektury policji i siedziby sądów) zaparkowany jest samochód na światłach awaryjnych, bez tablic rejestracyjnych, z butlą gazu na przednim siedzeniu. Butla była pusta, ale w bagażniku znaleziono kolejnych pięć - pełnych. Nie było żadnych zapalników - podały źródła zbliżone do śledztwa. Znaleziono natomiast zapiski po arabsku.

 

Śledztwo prowadzone przez prokuraturę ds. antyterroryzmu ma wyjaśnić, czy doszło do próby zamachu.

 

We Francji utrzymywany jest podwyższony poziom alertu terrorystycznego po serii zamachów, do których przyznało się dżihadystyczne Państwo Islamskie. W ciągu 1,5 roku w atakach terrorystycznych we Francji zginęło ponad 200 osób.

 

PAP