Wczoraj większość frakcji w PE przyjęła projekt rezolucji o Polsce. Wyraża on zaniepokojenie przeciągającym się kryzysem wokół TK, zawiera też apel do Komisji Europejskiej o zbadanie innych ustaw, które - zdaniem europosłów - mogą naruszać konstytucję i zasady UE. Chodzi m.in. i ustawę o mediach, policji, prokuraturze, kodeks postępowania karnego, ustawę antyterrorystyczną oraz o służbie cywilnej.

 

 - Eurokraci nie wyciągają wniosków z Brexitu. Brną w sytuacji, w której przekraczają swoje kompetencje - stwierdził szef MSWiA.

  

- Czyli, jeżeli zdecydowana większość frakcji w Parlamencie Europejskim jest zaniepokojona sytuacją w Polsce, to mają milczeć? – zapytał prowadzący "Graffiti" Dariusz Ociepa?

 

- Nie, mogą wygłaszać swoje tezy. Ale to jest wyraźnie skoordynowane. Mogą mówić, co chcą, ale mają szanować wolę Polaków, Węgrów, innych narodów wyrażoną w wyborach. Do czego takie postępowanie frakcji doprowadzi? Trzy dni temu mieliśmy wybory w jednym z landów w Niemczech. Drugie miejsce zajęła w Alternatywa dla Niemiec, partia kwestionująca obecny porządek w tym kraju - powiedział minister.

 

Nowy traktat szansą dla UE?

 

Pytany o zmiany, jakich wymaga UE minister przywołał słowa Jarosława Kaczyńskiego, który w Krynicy rozmawiał z Viktorem Orbanem o pomyśle nowego traktatu unijnego. - Ppodmiotowe będą państwa tworzące UE, a nie jakaś federacja - wytłumaczył Błaszczak.

 

Polsat News