Gronkiewicz-Waltz po zarządzie PO poświęconym sytuacji w Warszawie, poinformowała, że do dyspozycji oddał się wiceprezydent Jarosław Jóźwiak, który w stołecznym ratuszu odpowiadał za sprawy reprywatyzacji, i został odwołany. Ogłosiła, że jej nowym zastępcą został Witold Pahl.

 

- Jest to osoba spoza Warszawy, co dla mnie jest bardzo ważne. Szukałam osoby, która nie ma żadnych związków z Warszawą, nie prowadzi tu żadnej praktyki adwokackiej, a jednocześnie zna problem reprywatyzacji - uzasadniała Gronkiewicz-Waltz.

 

Pahl, który uchodzi w Platformie za stronnika Schetyny, zapowiedział, że pierwszym zadaniem, jakie wyznaczył sobie jako wiceprezydent Warszawy, będzie uzyskanie dla miasta statusu pokrzywdzonego w związku z reprywatyzacją. - Da to możliwość współpracy z organami prokuratury, ale też przyczyni się z pewnością do szybszego wyjaśnienia tej sprawy - zaznaczył polityk.

 

Prezydent Warszawy poinformowała ponadto o odwołaniu innego ze swych zastępców - Jacka Wojciechowicza, który w ratuszu nadzorował inwestycje. Powodem dymisji - jak mówiła Gronkiewicz-Waltz - jest "słaby wynik". - Inwestycje przekazuję do kompetencji wiceprezydenta Michała Olszewskiego, który fundusze europejskie pozyskuje i który różnych inwestycji też się podejmuje. Teraz będzie miał nadzór nad wszystkimi inwestycjami – tłumaczyła Gronkiewicz-Waltz.

 

"Referendum to dezorganizacja pracy dla ratusza"


- Referendum oznaczałoby dużą dezorganizację pracy dla ratusza i w związku z tym jestem mu przeciwna - tak odniosła się Hanna Gronkiewicz-Waltz do inicjatywy referendalnej w sprawie jej odwołania.

 

O złożeniu wniosku o rozpisanie referendum w tej sprawie do ratusza poinformowało w środę stowarzyszenie "Oburzeni".

Pytana, czy jej zdaniem powinno ono się odbyć, Gronkiewicz-Waltz oceniła, że referendum to "duża dezorganizacja pracy dla ratusza". 

 

- Niech państwo nie uwierzą tym, którzy chcą referendum, że oni chcą dla dobra Warszawy. Dlatego, że będzie znowu zamieszanie, a w zamieszaniu właśnie są problemy - mówiła Gronkiewicz-Waltz. - W związku z tym jestem przeciwna temu referendum - podkreśliła.

 

Wcześniej prezydent stolicy stwierdziła również, że nie zamierza podawać się do dymisji i jest zdeterminowana, by kwestię reprywatyzacji wyjaśnić.

 

Jóźwiak: stałem się zakładnikiem walki politycznej

 

"Widząc, że stałem się zakładnikiem walki politycznej wszystkich stron konfliktu, wymierzonej przeciwko Pani Prezydent Hannie Gronkiewicz-Waltz dziś rano oddałem się do jej dyspozycji" - napisał Jarosław Jóźwiak w oświadczeniu opublikowanym na facebooku.

 


"Za kilka dni wchodzi w życie mała ustawa reprywatyzacyjna. Miałem okazję pracować nad nią na każdym etapie od projektu, poprzez obronę jej na posiedzeniu plenarnym Senatu, komisjach sejmowych a na koniec występując w imieniu tysięcy warszawiaków zagrożonych zwrotami, w imieniu interesu publicznego, przed Trybunałem Konstytucyjnym" - stwierdził także były wiceprezydent Warszawy.

 

Partyjne zwycięstwo Grzegorza Schetyny

 

Hanna Gronkiewicz-Waltz swoje decyzje ogłosiła po posiedzeniu zarządu krajowego PO. Władze partii rozwiązały ponadto stołeczną strukturę partii. Gronkiewicz-Waltz poinformowała, że sama złożyła rezygnację z funkcji przewodniczącej warszawskiej Platformy; komisarzem stołecznej Platformy został lider mazowieckiej PO Andrzej Halicki.

 

Nieoficjalnie współpracownicy szefa PO Grzegorza Schetyny przekonują przy tym, że czwartkowe decyzje zarządu to jego osobisty sukces, ponieważ udało mu się nie tylko doprowadzić do rozwiązania stołecznej struktury partii, którą kierowała uchodząca za stronniczkę Donalda Tuska i b. premier Ewy Kopacz - Hanna Gronkiewicz-Waltz, ale też wprowadzić do ratusza swojego człowieka.

 

- Jesteśmy przekonani, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz skutecznie poradzi sobie z problemami dotyczącym reprywatyzacji - deklarował Schetyna.

 

- Będziemy wspierać panią prezydent w każdej jej aktywności, aby odnaleźć, odszukać i zlikwidować wszystkie nieprawidłowości, które mogą funkcjonować w przestrzeni ratusza i miasta stołecznego Warszawy. Kwestia dotyczy oczywiście reprywatyzacji, procesów, które są teraz bardzo szeroko opisywane - powiedział.

 

"Razem jako jedna pięść"

 

Zaznaczył, że Gronkiewicz-Waltz jako pierwsza i jedyna zajęła się problemem reprywatyzacji i stara się go wyjaśnić. Ocenił, że problem jest bardziej poważny i szerszy niż wydawało się wcześniej.

 

- Jesteśmy przekonani, że to właśnie pani prezydent skutecznie z tym problemem sobie poradzi - dodał.

 

Do tego - jak zaznaczył - potrzebne jest wsparcie Platformy Obywatelskiej, radnych, struktury samorządowych. - To wszystko ma. Dzisiaj jesteśmy - jak to mówiliśmy w Platformie - razem jako jedna pięść - dodał.

 

PAP