- Został zwolniony w związku z tym, że zakończone zostały ekspertyzy" - powiedział prawnik. Informację o zwolnieniu Umierowa potwierdziła agencji Interfax-Ukraina jego córka Aisze.

 

O poddanie Umierowa ekspertyzie psychiatrycznej wystąpiła rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB), a sąd przychylił się do tego wniosku w pierwszej połowie sierpnia. Obrońcy Umierowa złożyli apelację. Według adwokatów 18 sierpnia aktywista został siłą zabrany przez agentów FSB ze szpitala w Symferopolu, gdzie leczył się na nadciśnienie i przewieziony do szpitala psychiatrycznego w tym samym mieście.

 

Zatrzymany w maju

 

O zwolnienie Umierowa zaapelowała do władz Rosji organizacja obrony praw człowieka Human Rights Watch.

 

59-letni Umierow został zatrzymany przez FSB w maju w mieście Bakczysaraj. Według szefowej rosyjskiej prokuratury na Krymie Natalii Pokłonskiej tatarski działacz jest podejrzewany o to, że "dopuścił się publicznych wezwań i działań, których celem była zmiana integralności terytorialnej Federacji Rosyjskiej".

 

Nie chciał współpracować z Rosją

 

Umierow był do 2014 roku szefem administracji rejonu bakczysarajskiego. Po aneksji Krymu przez Rosję podał się do dymisji, by nie współpracować z nowymi władzami. Sprawował też funkcję wiceszefa Medżlisu i wiceprzewodniczącego parlamentu Autonomicznej Republiki Krymu.

 

Działalność Medżlisu, czyli organu tatarskiego samorządu, została zakazana w kwietniu przez Sąd Najwyższy Krymu. Tę decyzję potępił w maju Parlament Europejski. W rezolucji eurodeputowani ocenili, że likwidacja Medżlisu stanowi dowód "systematycznego i celowego prześladowania Tatarów krymskich", co ma być karą za ich lojalność wobec państwa ukraińskiego i sprzeciw wobec zaanektowania Krymu przez Rosję przed dwoma laty.

 

PAP