Pies mógł być w wodzie od dłuższego czasu. Wędkarz, który go znalazł powiedział, że od kilku dni słyszał szczekanie i skomlenie, ale wydawało mu się, że to ktoś przychodzi nad wodę z psem.

 

Czarny pies w szuwarach

 

Dopiero we wtorek po południu, kilka metrów od brzegu dostrzegł czarnego psa, który stał w wodzie i nie mógł się ruszyć. Mężczyzna wezwał pomoc.


Wezwani na miejsce policjanci musieli skorzystać z pomocy straży pożarnej, by wyciągnąć zwierzę z wody. Do jego szyi przywiązany był worek z kostką brukową. Pies był poobijany, miał rany głowy i 40 stopni gorączki.

 


Szczęściarz szuka domu


Uratowany pies dostał nowe imię - Szczęściarz. Zaopiekowało się nim Malborskie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt Reks. Pies trafił pod opiekę weterynarza, który stwierdził, że zwierzę było bite i spędziło długi czas na łańcuchu. Pies dostał leki przeciwbólowe i antybiotyk.


Szczęściarz boi się gwałtownych ruchów i jest bardzo nieufny. Wciąż szuka nowego domu.


Policja prosi o kontakt wszystkie osoby, które mogą mieć informacje o odpowiedzialnych za znęcanie się nad psem.

 

 

 

 

polsatnews.pl