- Mniej więcej za tydzień będziemy znać wyniki testów irańskiej ropy. Wykorzystaliśmy ją w 100 procentach w naszych rafineriach bez mieszania z ropą rosyjską. Jeżeli wyniki będą dobre, to jestem przekonany, że Lotos podpisze umowę z irańskim NIOC-em - powiedział.

 

W połowie sierpnia do Gdańska na zamówienie Lotosu dotarło 2 mln baryłek ropy z Iranu. To pierwszy od wielu lat transport irańskiej ropy do rafinerii w Gdańsku.

 

Nawiązanie współpracy Grupy LOTOS oraz NIOC (National Iranian Oil Company), spółki odpowiadającej za sprzedaż irańskiej ropy na światowych rynkach umożliwiło zniesienie sankcji międzynarodowych w zakresie handlu ropą.

 

75 proc. przerabianego surowca pochodziło z Rosji

 

W ub. roku rafineria w Gdańsku przerobiła 10,2 mln ton ropy, w tym 7,8 mln ton (77 proc.) pochodziło z Rosji, a pozostałe 2,3 mln ton stanowiło własne wydobycie z Bałtyku przez Lotos Petrobaltic, z kopalni Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa w Lubiatowie oraz import z innych kierunków. W I kw. br. ropa z Rosji stanowiła 75 proc. przerabianego w Gdańsku surowca.

 

Grupa Lotos jest drugim co do wielkości w Polsce koncernem naftowym zajmującym się poszukiwaniem i wydobyciem ropy naftowej, jej przerobem oraz sprzedażą hurtową i detaliczną wysokiej jakości produktów naftowych. Grupa ma ponad 30 proc. udział w rynku hurtowym paliw i prawie 10 proc. w rynku sprzedaży detalicznej.

 

Jak mówił w środę Jastrzębski, spółka chce zwiększyć wolumen ropy kupowanej w oparciu o kontrakty długoterminowe. Jego zdaniem - ze względu na sytuację na światowym rynku ropą, na którym sprzedawcy walczą o klientów "nie będzie trwała wiecznie".

 

PAP