Rzecznik ministra sprawiedliwości Sebastian Kaleta ocenił, że zarówno żądanie, by Ziobro zrezygnował z funkcji prokuratora generalnego, jak i wniosek o wygaszenie jego mandatu poselskiego są bezzasadne.

 

- Prokurator generalny ma inne umiejscowienie instytucjonalne w polskim porządku prawnym niż prokuratorzy liniowi. Informacje te podawaliśmy już kilka miesięcy temu - podkreślił Kaleta.

 

Wcześniej we wtorek posłowie PO i Nowoczesnej na wspólnej konferencji poinformowali o wniosku do marszałka Sejmu ws wygaszenia mandatu poselskiego Ziobro.

 

Ziobro: prokuratura pod moim kierownictwem mocno uderza w mafijne układy

 

We wtorek wieczorem do wniosku odniósł się Zbigniew Ziobro. Ocenił, że zarzut formułowany przez polityków PO i Nowoczesnej jest "czysto demagogiczny". - Raczej wskazuje (wniosek - red.) na nerwowość związaną z tym, że my rzetelnie bierzemy się za swoją pracę - powiedział szef MS w TVP Info.


Argumentował przy tym, że "konstytucja w żaden sposób nie wyklucza tego, aby członek rządu, zarazem prokurator generalny łączył swoją funkcję z wykonywaniem mandatu posła". - Czym innym jest szeregowy prokurator prowadzący postępowanie - uważa polityk. Ziobro zwrócił uwagę, że w przeszłości ministrowie sprawiedliwości, prokuratorzy generalni łączyli te stanowiska z wykonywaniem mandatu posła.


Szef MS zastanawiał się też, dlaczego akurat teraz posłowie PO i Nowoczesnej złożyli do marszałka Sejmu wniosek w sprawie jego mandatu. Przypomniał, że od czasu, kiedy objął funkcję prokuratora generalnego minęło "kilka dobrych miesięcy". - Tak się dziwnie składa, że teraz prokuratura pod moim kierownictwem bardzo mocno uderza w mafijne układy związane z przejmowaniem kamienic przez środowisko wpływowe, też prawnicze, także powiązane politycznie z opcjami, które krzywo patrzą się dzisiaj na rządzących, którzy chcą wprowadzić uczciwość i sprawiedliwość chcą upomnieć się o tych wyrzucanych lokatorów, choćby o panią Jolantę Brzeską, która została w okrutny sposób zamordowana, broniąc tych lokatorów, nie tylko własnego mieszkania - mówił szef MS.

 

"Podstawa demokratycznego państwa prawa"

 

- W oparciu o art. 103 konstytucji, który mówi o tym, że nie należy, nie można łączyć mandatu posła z pełnieniem funkcji prokuratora, zdecydowaliśmy się złożyć wniosek do marszałka Sejmu o wygaszenie mandatu poselskiego prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry - poinformowała na wtorkowej konferencji prasowej rzeczniczka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz.


Według niej, "niepołączalność pewnych funkcji jest podstawą demokratycznego państwa prawa, a niepołączalność funkcji posła i prokuratora ma na celu ochronę prokuratury przed jej upolitycznieniem". - Dobry prokurator, to taki prokurator, który przestrzega prawa. Apelujemy zatem do prokuratora generalnego i posła RP, pana Zbigniewa Ziobry, aby podjął decyzję, czy złoży dymisję z pełnionej funkcji prokuratora generalnego - powiedziała Gasiuk-Pihowicz.


Dodała też, że "świadome łamanie" przepisów konstytucji jest podstawą do tego, by w przyszłości pociągnąć szefa MS do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.


"Pełnienie funkcji prokuratora generalnego nie ma charakteru nadzwyczajnego"


Poseł PO Arkadiusz Myrcha przyznał z kolei, że w przeszłości zdarzało się, że ministrowie sprawiedliwości, prokuratorzy generalni łączyli pełnienie stanowisk z zasiadaniem w ławach poselskich. Przypomniał, że rząd Donalda Tuska w 2010 roku rozdzielił funkcje szefów MS i prokuratury, jednak obecna ekipa rządząca odwróciła tę reformę.


- Nie mniej jednak sytuacja znana przed 2010 rokiem, a sytuacja, która obowiązuje obecnie jest znacząco (inna). Otóż ustawa Prawo o prokuraturze, która została przyjęta przez PiS daje nieznane dotąd uprawnienia dla prokuratora generalnego, który stał się w sposób realny prokuratorem w ramach funkcjonowania polskiej prokuratury - argumentował Myrcha.


Dodał, że Ziobro, jako zwierzchnik prokuratury, podejmował już "czynności o charakterze stricte procesowym". - To tylko potwierdza, że pełnienie funkcji prokuratora generalnego nie ma charakteru nadzwyczajnego tak, jak to było znane w historii polskiego ustroju - zaznaczył poseł Platformy.


"Absolutnie nie może łączyć funkcji"


Zwrócił uwagę, że zgodnie z Prawem o prokuraturze, prokurator generalny ma prawo podejmować "każdą czynność, do jakich uprawniony jest każdy inny prokurator". - Wielokrotnie słyszeliśmy o tym, że prokurator Zbigniew Ziobro naciskał na podejmowanie pewnych czynności procesowych, czy całych postępowań, czego przykładem jest postępowanie przeciwko prezesowi TK, prof. Andrzejowi Rzeplińskiemu - mówił Myrcha.


- Wielokrotnie słyszeliśmy o tym, że na polecenie Zbigniewa Ziobro, przenoszeni zostali do innych prokuratur prokuratorzy wypełniający w sposób należyty swoje obowiązki. Tak więc, nie pozostawia złudzeń fakt, że prokurator generalny Zbigniew Ziobro w obecnym kształcie ustawy wypełnia normalne funkcje prokuratorskie, co absolutnie nie pozwala mu łączyć funkcji posła na Sejm RP - oświadczył polityk PO.

  
"Test" dla marszałka


Poseł Nowoczesnej Jerzy Meysztowicz wyraził pogląd, że wniosek o wygaszenie mandatu Ziobry będzie dla marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego (PiS) "testem, czy zachowa się, jak osoba przestrzegająca prawa". - A nie czekał będzie z tą decyzją na decyzję pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego - dodał polityk.


Zgodnie z art. 103 ust. 2, "sędzia, prokurator, urzędnik służby cywilnej, żołnierz pozostający w czynnej służbie wojskowej, funkcjonariusz policji oraz funkcjonariusz służb ochrony państwa nie mogą sprawować mandatu poselskiego".

 

PAP