Odwołanie Pawła Potoroczyna z funkcji dyrektora Instytutu Adama Mickiewicza potwierdziło we wtorek na swojej stronie internetowej Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Decyzja - jak napisano na stronie resortu - jest motywowana "utratą zaufania kierownictwa ministerstwa do dyrektora IAM". Odwołanie Potoroczyna resort kultury tłumaczy też "trudnościami we współpracy pomiędzy MKiDN i innymi agendami rządowymi i pozarządowymi a dotychczasowym dyrektorem IAM, w obliczu nowych wyzwań i konieczności modyfikacji polityki promocji polskiej kultury za granicą".


Potoroczyn powiedział we wtorek, że został zwolniony "bez podania przyczyn". Na pytanie, czy zamierza odwoływać się od tej decyzji odparł: "pójdę do sądu".


- W dniu dzisiejszym zostałem zwolniony przez jedynego w wolnej Polsce ministra kultury wielokrotnie publicznie wybuczanego przez środowisko twórców. Zostałem zwolniony z naruszeniem obowiązującego prawa, przed wygaśnięciem prawnie wiążącego kontraktu. Bez żadnych zarzutów natury merytorycznej, prawnej bądź finansowej - napisał w swoim oświadczeniu.

 


"Ta władza nie potrafi zdymisjonować zawodowca inaczej niż przez fałszywe oskarżenia"


Potoroczyn zauważył, że jedyny przywilej, o który zabiegał, "to możliwość bezpośredniej pracy z (...) następcą". - Abym mógł go przedstawić naszemu międzynarodowemu otoczeniu jako sukcesora, a nie beneficjenta politycznej czystki - uzasadnił.


- Odchodzę z poczuciem spełnionego obowiązku. Rozstania instytucji z ludźmi, którzy je tworzyli czy kształtowali to nie dramat, to ludzka rzecz. Dramatem jest to, że ta władza po prostu nie potrafi zdymisjonować zawodowca inaczej niż poprzez fałszywe oskarżenia - dodał.


Potoroczyn to dyplomata, menedżer kultury, wydawca, producent filmowy i muzyczny. Od 2008 r. pełnił funkcję dyrektora Instytutu Adama Mickiewicza w Warszawie.

 

PAP