Informacja o powołaniu Misiewicza na członka rady nadzorczej PGZ pojawiła się na stronie grupy.


Jak zauważyła "Rzeczpospolita", rzecznik MON, odznaczony przez ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza Złotym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju, w swoim życiorysie nie wspomina o wykształceniu.


Dużo miejsca poświęca stanowiskom i zadaniom w Prawie i Sprawiedliwości, do którego należy od 2010 r. Pisze o sobie, że pochodzi z katolickiej i patriotycznej rodziny.


Dwa lata temu startując do Sejmiku województwa mazowieckiego Misiewicz poinformował, że "studiuje prawo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie". Rok później startując do Sejmu w formularzu rejestracyjnym kandydatów określił swój zawód jako: specjalista w zakresie prawa administracyjnego. 


Nie wiadomo jednak, czy Misiewicz ukończył uczelnię. Na to pytanie nie odpowiada sam rzecznik, biuro prasowe MON oraz rzeczniczka uczelni.


Zgodnie z paragrafem 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 września 2004r. w sprawie szkoleń i egzaminów dla kandydatów na członków rad nadzorczych spółek, w których Skarb Państwa jest jedynym akcjonariuszem, "kandydaci na członków rad nadzorczych, z wyjątkiem kandydatów wybieranych przez pracowników, rolników i rybaków, powinni mieć ukończone studia wyższe".

 

rp.pl, polsatnews.pl