W sobotę w Warszawie odbył się nadzwyczajny Kongres Sędziów Polskich. Wzięło w nim udział ponad tysiąc sędziów z całego kraju. Wiceminister sprawiedliwości krytycznie odniósł się do tego wydarzenia.

 

- Ci sędziowie protestowali przeciwko zmianom, które wprowadzamy. Wprowadziliśmy kary finansowe za przewlekłość w postępowaniu, to się sędziom bardzo nie podoba, czy też nowe kryteria awansu i wyboru w Krajowej Radzie Sądownictwa - powiedział Patryk Jaki. Zauważył, że "to dopiero początek reform, a (sędziowie - red.) już protestują".

 

Wiceminister sprawiedliwości przyznał, że jest zwolennikiem tego, aby część sędziów była wybierana w wyborach powszechnych. - Po to, aby jeden czy drugi sędzia zaczął się starać i myśleć o tym, że on pełni usługę dla społeczeństwa - dodał polityk.

 

Polska delegacja w Londynie

 

W poniedziałek po południu do Londynu uda się delegacja ministrów w związku z incydentami skierowanymi przeciwko polskim obywatelom.

 

- Bardzo poważnie traktujemy sprawy zachowania wobec naszych rodaków w Wielkiej Brytanii. Chcemy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby brytyjskie władze dołożyły starań, by takie sytuacje się nie powtarzały - powiedział Jaki.

 

Gość Polsat News stwierdził, że "potrzebna jest jakaś akcja informacyjna, jak nasi rodacy przyczyniają się do wzrostu gospodarczego na wyspach". - Należą do osób najbardziej cenionych i najbardziej pracowitych – zauważył.

 

Podkreślił, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro będzie zajmował się w Londynie "szukaniem rozwiązań systemowych dotyczących bezpieczeństwa Polaków, a jednocześnie tworzeniem kampanii informacyjnej, która pokaże, jak bardzo Polacy przykładają się do wzrostu gospodarczego Wielkiej Brytanii".

 

Bój o medyczną marihuanę

 

- Jestem przeciwny narkotykom natomiast uważam, że powinniśmy wreszcie zalegalizować medyczną marihuanę. Chciałbym, aby ministerstwo zdrowia się tym zajęło, najwyższy czas, aby była dostępna - odniósł się do sprawy dostępności do pochodnych marihuany stosowanych w medycynie.

 

Problem z dostępnością takich produktów medycznych nagłośnił ostatnio były rzecznik SLD Tomasz Kalita, który dowiedział się kilka miesięcy temu, ze jest chory na nowotwór mózgu - glejaka.

 

Wiceminister stwierdził, że projekt, który znajduje się w Sejmie od lutego nie spełnia oczekiwań i "potrzebny jest lepszy".

 

- Ja przedstawiałem inne projekty. Uważam, że mój projekt jest lepszy, ponieważ tamten projekt to de facto stworzenie coffee shopów w każdym regionie. To oczywiście lepsze od sytuacji dzisiejszej, ale wolałbym, aby powstała instytucja, gdzie będą fachowcy i ludzie, którzy będą naprawdę chorzy mieliby od razu pomoc - podsumował minister.

 

Polsat News