"Pan prezydent jest w kontakcie z liderami polskiej wspólnoty mieszkającej w Wielkiej Brytanii, ma dobre kontakty z Polakami na Wyspach. Jest jego stałą troską, by pokój społeczny, który do tej pory był zachowany pomiędzy wspólnotami lokalnymi w licznych miejscach w Wielkiej Brytanii, gdzie przebywają Polacy, powrócił" - podkreślił w poniedziałek Szczerski.

 

Jego zdaniem szacunek dla Polaków okazywany przez mieszkańców Wielkiej Brytanii jest kwestią pracy na poziomie wspólnot lokalnych. "Szacunek dla Polaków jako ludzi, którzy pracują rzetelnie, przynoszą rozwój Wielkiej Brytanii, dochód dla brytyjskiego państwa i są ważną, żywą częścią dzisiejszego pejzażu gospodarczego i społecznego w Wielkiej Brytanii od szkół przez uniwersytety po wiele miejsc pracy" - dodał Szczerski.

 

Według prezydenckiego ministra większość osób, które miały bezpośredni kontakt z Polakami w Wielkiej Brytanii dziś nie wyobraża sobie sytuacji, w której nie byłoby na miejscu polskich fachowców i polskich rodzin.

 

W niedzielę MSZ podał, że planowany jest wyjazd do Wielkiej Brytanii - oprócz szefa MSZ - także szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka i ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. Dyrektor biura rzecznika prasowego MSZ Rafał Sobczak zaznaczył w poniedziałek, że szczegóły wizyty są dogrywane. Jak mówił, być może do Londynu poleci dwójka, a nie trójka ministrów. Polska strona chce, aby z polskimi ministrami spotkali się ich brytyjscy odpowiednicy.

 

Szef MSZ Witold Waszczykowski powiedział w poniedziałek, że delegacja chce się spotkać z Polakami mieszkającymi w Wielkiej Brytanii.

 

W niedzielę w brytyjskim Harlow znów pobito Polaków. Kilka dni wcześniej w tym mieście na skutek podobnej napaści zginął polski obywatel. Policja bada incydent, jako potencjalnie motywowany nienawiścią na tle narodowościowym. Według MSZ pobici w niedzielę Polacy opuścili już szpitale, a ich zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

 

PAP