Zdesperowana matka poszła na policję i złożyła doniesienie na własne dziecko.


- Kiedy matka zadecydowała o tym, żeby odłączyć jej internet, po prostu nie doładować jej konta, wówczas swoją matkę pobiła. Dodatkowo przychodziła pijana, kradła pieniądze, więc tutaj jest wysoki stopień demoralizacji - powiedział Jakub Sawicki z Komendy Powiatowej Policji w Elblągu.


Dziewczyna chodziła do jednego z gimnazjów w okolicach Braniewa; ani policja ani sąd, który umieścił nastolatkę w ośrodku wychowawczym nie zdradzają żadnych szczegółów, zarówno adresu szkoły jak i miejsca zamieszkania. 


- Wydano postanowienie o umieszczeniu tymczasowym nieletniej w młodzieżowym ośrodku wychowawczym. Sąd nie określał czasu trwania tego środka - ujawniła jedynie Marta Wiśniewska, prezes Sądu Rejonowego w Braniewie. 

 

Uzależniona od sieci


Alkohol, dopalacze, uzależnienie od internetu - w ocenie policji te wszystkie powody agresywnych zachowań mogły w tym przypadku wchodzić w grę. Dominować miał ten ostatni, czyli wirtualna rzeczywistość.


- Hierarchia wartości została zaburzona u dziewczynki. Jej świat to był internet, im dłużej w sieci siedziała, tym bardziej stawała się agresywna i prawdopodobnie to była jedna z przyczyn - dodał Jakub Sawicki. Dziewczyna biła rodzicielkę, znęcała się nad nią i wymuszała - pieniądze i spokój.

 

- To nieprawda, że takie przypadki zdarzają się tylko w rodzinach patologicznych.  Naprawdę to nie musi się wiązać z patologią, natomiast z niewydolnością wychowawczą wiąże się niemal zawsze - podkreśla psycholog dr Aleksandra Piotrowska.

 

Sąd utajnił wszelkie informacje o rodzinie, w której doszło do tego zdarzenia. Dlaczego jednak rodzice na takie zachowania pozwolili? - Dlatego, że odpuściliśmy granice i normy w wychowaniu. Dlatego, że uznaliśmy małe dzieci za dorosłe i wchodzą  w taki świat, w jakim my funkcjonujemy, w tym świecie jest coraz więcej agresji, w tym świecie jest coraz więcej dorosłości do kwadratu - uważa socjolog prof. Mariusz Jędrzejko. 

 

Polsat News