Według tygodnika "Kilkenny People" Mick Gahan miał objawy zawału: nie oddychał, a jego serce przestało pracować.

 

Polak, który natychmiast zaczął reanimować mężczyznę wspomina, że słyszał trzeszczące żebra i bał się, że zamiast pomóc, zrobi krzywdę choremu.

 

Na szczęście wszytko skończyło się dobrze, a wdzięczny Irlandczyk przekazał naszemu rodakowi vouchery na bezpłatny lot, by ten mógł odwiedzić rodzinę w Polsce.

 

Jak pisze tygodnik Kilkenny People "zaledwie 2 procent osób, które doznają zawału, udaje się uratować poza szpitalem".

 

Kilkenny People