Odesłani do Tunisu i Casablanki imamowie w wieku 39 i 42 lat byli rezydentami w mieście Novara w Piemoncie na północy kraju. Dekret o ich wydaleniu podpisał szef MSW.

 

To kolejna taka operacja w ostatnich tygodniach. W sierpniu Włochy musiał opuścić obywatel Albanii, szef ośrodka kultury islamskiej z Ferrary, któremu zarzucono radykalizm.

 

Od 2002 roku, gdy prowadzone są takie działania prewencyjne, wydalono 30 imamów. W związku z zagrożeniem terrorystycznym od dłuższego czasu trwa zakrojona na szeroką skalę kontrola radykalnych środowisk islamskich, której rezultatem są aresztowania i wydalanie z kraju osób podejrzanych o rozpowszechnianie propagandy islamskiego fundamentalizmu i terroryzmu oraz gotowych przyłączyć się do kampanii przemocy i zbrodni Państwa Islamskiego.

 

Minister Alfano zapowiedział niedawno, że specjalna komórka Gwardii Finansowej zajmie się sprawdzeniem napływu pieniędzy do meczetów i małych muzułmańskich ośrodków. Władze szacują, że takich miejsc, tworzonych czasem nawet w garażach, są setki.

"Trzeba wiedzieć - dodał Alfano - czy napływające tam sumy nie pochodzą na przykład z kręgów ekstremistycznych, które mogą mieć związek z przemocą i terroryzmem".

 

„Absolutnie niezbędne będzie opracowanie statutu włoskiego islamu, w którym samozwańczym imamom powie się +dość+, gdzie ustali się, że należy wygłaszać kazania po włosku i umożliwi się kontrolę źródeł finansowania" - oświadczył minister spraw wewnętrznych.

 

"Radykalnych islamistów wydalamy z kraju" - przypomniał.

 

PAP