Zupę wraz z drugim daniem kobiecie zaserwowano w środę, 31 sierpnia. - Została podana w misce. Tak, jak wyszła z kuchni, tak dotarła do mnie - powiedziała pacjentka polsatnews.pl.

 

Ciężarna zjadła jedną łyżkę. Na kolejnej wyłowiła sporej wielkości larwę. Wyłożyła ją na talerz. Koleżanki z sali zrobiły zdjęcia. Zaalarmowano położną.

 

 

- Po jakimś czasie przyszedł do nas kucharz. Stwierdził, że nie ma pojęcia, jak do tego doszło. Przyniósł mi inną zupę - relacjonuje 23-latka.

 

Wewnętrzne postępowanie

 

Sprawę skomentował już szpital.

 

- Rozmawiałem z szefową kuchni na ten temat. Pacjentka została natychmiast przeproszona, posiłek wymieniony na inny. Przeprowadzamy wewnętrzne postępowanie - powiedział portalowi jelonka.com Tomasz Dymyt, dyrektor Wojewódzkiego Centrum Szpitalnego Kotliny Jeleniogórskiej.

 

Podkreślił, że "każdemu w domowej kuchni różne rzeczy się przytrafiają". - A co dopiero w takim masowym żywieniu. Jest to incydentalny przypadek, który nie powinien się zdarzyć. Jest przykry i wypada za to bardzo przeprosić - dodał dyrektor.

 

O zdarzeniu poinformowano jeleniogórską Stację Sanitarno-Epidemiologiczną.

 

polsatnews.pl, www.jelonka.com