Ponad osiem godzin trwała burzliwa, nadzwyczajna sesja Rady Warszawy ws. reprywatyzacji, zwołana na wniosek prezydent stolicy. Radni ostatecznie nie zajęli się powołaniem komisji ds. reprywatyzacji, jej stworzenie postulowała Gronkiewicz-Waltz. Wcześniej podczas obrad na sali pojawiły się głosy krytykujące prezydent Warszawy i sugestie, że powinna zostać odwołana z funkcji.

 

Podobnego zdania jest Kazimierz Ujazdowski. W jego opinii, choć "zaniechania dotyczą wszystkich, bądź prawie wszystkich", to "za czasów pani prezydent Gronkiewicz-Waltz ten proceder powstał i przybrał tak gigantyczne rozmiary".

 

- To są w gruncie rzeczy jej urzędnicy i decyzje, bo decyzje wydaje się w imieniu miasta, a nie w imieniu urzędnika. Jestem tego samego zdania co, ci którzy twierdzą, że powinna odejść z tego stanowiska dla dobra publicznego - stwierdził. - Jeśli będzie urzędować w nieskończoność, to zaszkodzi miastu - skwitował.

 

Według eurodeputowanego PiS w stolicy konieczne jest wprowadzenie zarządu komisarycznego i przyspieszone wybory.

 

"Mam inne zdanie niż większość polityków PiS ws. konfliktu wokół TK"

 

Gość Piotra Witwickiego odniósł się także do sprawy konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego.

 

- Moje zdanie rożni się w tej sprawie od większości polityków PiS; przedstawiam propozycję nieabstrakcyjną i nieidealistyczną, tylko taką, która może posłużyć tym, którzy mają dobrą wolę - podkreślił europarlamentarzysta. Spór ws. TK nazwał "nieszczęściem, które obciąża polską politykę".

 

Skomentował także opinię szefa klubu PiS i wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego, który w ostatnich dniach powiedział, że w kwestii Trybunału "trzeba będzie znaleźć takie rozwiązanie, aby sędziów, którzy nie zamierzają stosować się od uchwalonego przez Sejm prawa, odsunąć od dalszego szkodzenia instytucji TK".

 

- Mam inne zdanie niż pan marszałek Terlecki, szukam w tej sprawie możliwości wyjścia z klinczu, zawarcia kompromisu i uzdrowienia sytuacji wokół TK - powiedział. Przypomniał, że "w marcu tego roku zaproponował pierwszą wersję kompromisu ws. TK".

 

 - Dziś trudniej jest o ten kompromis. I dziś wciąż uważam, że rdzeniem kompromisu ws. TK jest uregulowanie statusu sędziów, trzech wybranych przez poprzedni parlament i trzech wybranych przez obecny. To by uruchamiało kompromis i dawałoby szanse na uzdrowienie sytuacji - przekonywał.

 

polsatnews.pl