- Dotrzymujemy słowa, rzeczywiście w programie Prawa i Sprawiedliwości, także w expose pani premier zapowiadaliśmy, że ten program wejdzie w życie i wchodzi w życie. To wcale nie było takie łatwe - powiedział Radziwiłł na konferencji prasowej.


- Od dziś ten wstydliwy, żeby nie powiedzieć krzyczący problem nierealizowania recept wśród osób starszych, wśród seniorów chorych często na kilka chorób przewlekłych i zmuszonych do tego, by stale przyjmować leki, zniknie. Dotychczas problem odchodzenia tych osób z przysłowiowym kwitkiem z apteki tylko dlatego, że nie stać ich na wykupienie leków zalecanych przez lekarza, raz na zawsze kończymy - zaznaczył.


"Przytłaczająca większość pacjentów leczona bezpłatnie"


Jak mówił, program jest maksymalnie uproszczony i każda osoba, która skończy 75 lat, od dnia swoich urodzin ma prawo do bezpłatnych leków ze 1129 umieszczonych na liście.  - Ale trzeba też powiedzieć, że cały szereg innych leków, które są stosowane w chorobach przewlekłych u tych osób, jest dostępnych za symboliczną opłatę 3 zł 20 gr. Praktycznie rzecz biorąc przytłaczająca większość pacjentów będzie mogła być leczona bezpłatnie lub prawie bezpłatnie - podkreślił.


Minister przypomniał też, że receptę na bezpłatne leki dla seniora może wystawić prowadzący go lekarz pierwszego kontaktu lub zastępujący go.


Lista będzie dłuższa


Zapewnił też, że lista leków bezpłatnych dla seniorów będzie się wydłużać. - Nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości. Z jednej strony - my, jako ministerstwo zdrowia będziemy robić maksimum wysiłku, żeby negocjować odpowiednie możliwości umieszczenia tam większej liczby leków, ale także mam nadzieję, że przemysł farmaceutyczny wyjdzie nam na przeciw i wykaże zrozumienie ważności tego projektu - zaznaczył.


Seniorzy receptę na bezpłatny lek mogą otrzymać najwcześniej w dniu swoich 75. urodzin. Może ją wystawić lekarz, do którego pacjent jest zapisany w przychodni. W razie jego nieobecności, receptę wypisze zastępujący go lekarz w tej samej placówce.


Seniorzy powinni także pamiętać, że nie zawsze lek, który znajduje się na wykazie ministra, mogą otrzymać bezpłatnie - uprawnienie to przysługuje im pod warunkiem, że został on przepisany we wskazaniu objętym refundacją.

 

PAP