O sukcesie Polek poinformował Polski Związek Wędkarski.

 

Polskie zawodniczki startowały w upale, panowała temperatura 40 st. Celsjusza.

 

Nęcenie dwóch punktów

 

- Nasza koncepcja zakładała nęcenie dwóch punktów. Na tyczkę podawałyśmy klejone ze żwirem białe robaki i kukurydzę, na bacika klasyczną zanętę 1:1 z gliną, z dodatkiem białych robaków i kukurydzy, jak również klejone robaki. Kukurydza miała przyciągać bonusy w postaci znacznie większych od karasi małych karpików - "sazanków" - powiedziała Joanna Drgas serwisowi gorek-gliny.pl.

 

- Opracowany przez nasz sztab trenerski "pomysł" na łowisko okazał się bardzo dobry w sobotę i perfekcyjny w niedzielę. W drugiej turze silny wiatr utrudniał odpowiednie podanie przynęty pod duże ryby, co w znaczący sposób wpłynęło na sukces nie tylko naszej reprezentacji, ale także Hiszpanek i Włoszek - stwierdziła Joanna Drgas.

 

Każda miała po 350 ryb w turze

 

Jak poinformowała, statystycznie każda z Polek w jednej turze złowiła 350 ryb.

 

- Nie potrafiłyśmy, a może i nie chciałyśmy powstrzymać się od łez, w końcu dla każdej z nas to był największy sukces w dotychczasowej karierze! Zwycięstwo drużynowe przeżywa się bardziej i zawsze ma największą wartość. Wysłuchanie Mazurka Dąbrowskiego na najwyższym stopniu podium w gronie przyjaciół, z którymi tak wytrwale walczyło się o medal, to przeżycie, którego nie zapomni się do końca życia - powiedziała Joanna Drgas.

 

 

Polska drużyna wystąpiła w składzie: Kamila Justa-Kowalska, Marta Gottwald, Bożena Larisch, Natalia Jabłońska, Patrycja Wojtas, Joanna Drgas, Adam Niemiec - trener, Janusz Czulak - trener, Maciej Białdyga - pomoc trenerska, Piotr Larisch - pomoc trenerska, Andrzej Gottwald - pomoc trenerska.

 

Kilkudniowe zawody na Rio Guardiana w Meridzie w Hiszpanii zakończyły się 28 sierpnia.

 

polsatnews.pl