- Wiemy, że była taka grupa wczoraj, według naszych informacji dzisiaj już ich tam nie ma - powiedział rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej Dariusz Sienicki.


Poinformował, że w tym roku na przejściu w Terespolu straż graniczna przyjęła blisko 6 tys. wniosków od osób ubiegających się o status uchodźcy. - Te osoby, które nie spełniały warunków uprawniających do wjazdu, nie zostały wpuszczone i otrzymały stosowne decyzje administracyjne - dodał Sienicki.


Jak podawały media białoruskie, grupa około 200 osób pojawiła się w pobliżu przejścia granicznego w Brześciu w poniedziałek w godzinach porannych. Noc z poniedziałku na wtorek ludzie ci mieli spędzić w prowizorycznym obozowisku, na kocach pod gołym niebem.


Chcieli zwrócić uwagę na swoją sytuację


Portal Tut.by podał, że zarząd obywatelstwa i migracji lokalnego wydziału spraw wewnętrznych zwrócił się w tej sprawie do polskich dyplomatów. Chodzi o to, by "spotkali się oni z obywatelami narodowości czeczeńskiej, żeby wyjaśnić im przepisy prawne swego kraju - komu przyznają oni status uchodźcy, kogo przyjmują, kogo nie przyjmują" - powiedział szef zarządu Alaksandr Tamaszou. Czeczeni, jak pisze Tut.by, protestowali przeciwko polityce strony polskiej w sprawie przyjmowania ich wniosków o przyznanie statusu uchodźcy i chcieli zwrócić uwagę na swoją sytuację.

 

Według słów Czeczenów na kolejowym przejściu granicznym w Terespolu przyjmowane są codziennie wnioski dwóch-trzech czeczeńskich rodzin spośród łącznie kilkuset osób. Pozostali są wysyłani z powrotem do Brześcia najbliższym pociągiem - relacjonował Tut.by. Z rozmów dziennikarza portalu ze zgromadzonymi przy granicy wynikało, że wszyscy oni przyjechali do Brześcia kilka miesięcy temu, wsiedli do pociągu do Terespola, poprosili o status uchodźcy i otrzymali odmowę - oficjalną przyczyną był brak wizy.


"Celem tych ludzi nie jest Polska"


O to, czy Polska wpuści Czeczenów, którzy koczują na granicy w Brześciu, pytany był w środę rano w Polsat News szef MSWiA Mariusz Błaszczak. - Dla mnie jest to próba sforsowania, znalezienia nowego szlaku przerzutu emigrantów muzułmańskich do UE. Celem tych ludzi nie jest Polska tylko pewnie Niemcy. Polska granica jest szczelna, nie ma podstaw do tego, żeby tych ludzi wpuszczać, a my konsekwentnie uważamy, że należy chronić polskie granice, w odróżnieniu od poprzedniego rządu - koalicji PO-PSL – powiedział Błaszczak.

 

Rzecznik UNHCR w Polsce Rafał Kostrzyński podkreślił wcześniej, że prawo międzynarodowe, a także polskie stanowi, że osoby, które chcą się ubiegać o ochronę międzynarodową, powinny mieć zapewnioną taką możliwość, nawet jeśli dotrą do granicy bez wymaganych dokumentów podróży.


Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR) informuje, że zgodnie z konwencją genewską z roku 1951 uchodźcą jest osoba, która "na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu swojej rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub z powodu przekonań politycznych przebywa poza granicami państwa, którego jest obywatelem, i nie może lub nie chce z powodu tych obaw korzystać z ochrony tego państwa".


Status uchodźcy


Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR) informuje, że zgodnie z Konwencją Genewską z 1951 r., uchodźcą jest osoba, która "na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu swojej rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub z powodu przekonań politycznych, przebywa poza granicami państwa, którego jest obywatelem, i nie może lub nie chce z powodu tych obaw korzystać z ochrony tego państwa".


Osoba ubiegająca się o nadanie statusu uchodźcy to ktoś, kto twierdzi, że jest uchodźcą i potrzebuje ochrony międzynarodowej przed prześladowaniem lub poważną krzywdą we własnym kraju. Krajowe systemy azylowe mają na celu określenie, które osoby ubiegające się o status uchodźcy rzeczywiście kwalifikują się do jego uzyskania.

 

PAP, Polsat News, Zdjęcia: Biełsat TV