O odnalezieniu maszyny poinformował we wtorek po południu dowódca szwajcarskich sił powietrznych Pierre de Goumoens. Wrak maszyny leży w pobliżu alpejskiej przełęczy Susten Pass koło Meiringen w kantonie berneńskim. Przełęcz jest położona na wysokości 2224 m n.p.m.

 

Poszukiwania utrudnia zła pogoda

 

Szef pilotów Felix Stoffel poinformował, że szwajcarska armia kontynuujue poszukiwania zaginionego pilota. Akcję poszukiwawczą utrudnia jednak bardzo zła pogoda. Poszukiwania były już przerywane ze względu na warunki atmosferyczne. W akcji bierze udział wojsko oraz 19 wysoko wykwalifikowanych ratowników alpejskich. Ich zdaniem pilot

 

Miejsce katastrofy jest położone w zagłębieniu lodowca, a maszyna najprawdopodobniej rozbiła się o skały w czasie startu z lotniska wojskowego w pobliżu Meiringen. Samolot zniknął z radarów o godz. 16:05 czasu miejscowego.

 

- Latanie w rejonie górskim jest o wiele bardziej niebezpieczne niż na płaskim obszarze - podkreślił Felix Stoffel. - Dodał, że start i lądowanie to najniebezpieczniejsze fazy lotu. Jak poinformował zarówno samolot, jak i katapultowany fotel pilota są wyposażone w nadajniki. Jednak nie udało się wykryć sygnału nadawanego przez te urządzenia.

 

Nie ma sygnału z nadajników

 

- Żaden z takich transmiterów nie przetrwa zderzenia ze skałami przy pełnej prędkości - poinformował Pierre de Goumoens.

 

Jednomiejscowy myśliwiec amerykańskiej konstrukcji McDonnell Douglas F/A-18C Hornet zaginął podczas ćwiczeń, w których brała udział jeszcze jedna maszyna. Piloci doskonalili operacje bojowe w trudnych warunkach pogodowych przy silnym zachmurzeniu.

 

To nie pierwszy taki przypadek w Szwajcarii.

 

W październiku ubiegłego roku szwajcarski dwumiejscowy F/A-18 uległ katastrofie na użytkowanym wspólnie z Francją poligonie na południowy wschód od Besancon. Jego pilot został ranny.

 

Ostatnia katastrofa w czerwcu

 

W czerwcu bieżącego roku myśliwiec Northrop F-5 Tiger szwajcarskiej wojskowej eskadry akrobacyjnej Patrouille Suisse rozbił się w pobliżu holenderskiej bazy lotniczej Leeuwarden po powietrznej kolizji z innym odrzutowcem. Pilot bezpiecznie się katapultował.

 

Szwajcaria zamówiła 34 maszyny 34 F/A-18 Hornet: 26 jednomiejscowych i 8 dwumiejscowych. Obecnie, po ostatnich wypadkach, jest ich w sumie 30. Siły powietrzne tego kraju dysponują jeszcze 36 samolotami F-5 Tiger. W 2014 roku Szwajcarzy odrzucili w referendum plan zakupienia 22 szwedzkich Gripenów.

 

polsatnews.pl, swissinfo.ch, EPA, PAP