Ceremonia wręczenia tego nadzwyczajnego wyróżnienia miała wyjątkową oprawę, ponieważ odbyła się w czasie wieczoru otwierającego święto światowego kina na Lido.

 

W uroczystości tej udział wziął Jeremy Irons, odtwórca głównej roli w filmie Skolimowskiego "Fucha" z 1982 roku; opowieści o polskich robotnikach pracujących w Londynie. Polski artysta z ogromnym uznaniem wypowiada się o kreacjach brytyjskiego aktora.

 

Na galę przybył minister kultury Włoch Dario Franceschini.

 

Skolimowski powiedział, że jest zaszczycony nagrodą, którą mu przyznano. Zapytany o to, czy artyści lubią dostawać nagrody za całokształt twórczości, odparł: "Lepiej jest dostać nagrodę niż jej nie dostać, a zatem w sumie wychodzi się na tym korzystnie".

 

Reżyser podkreślił, że Wenecja stała się ostatnio jego ulubionym miastem na festiwalowej mapie świata. Początkowo - przypomniał - był to Berlin, gdzie otrzymał prawie pół wieku temu Złotego Niedźwiedzia.

 

- Potem było Cannes, które pieściło mnie przez wiele lat. Pokazałem tam siedem filmów, a więc był to swoisty rekordowy wyczyn. Potem zdradziłem Cannes dla Wenecji. Lubię to miejsce, tę atmosferę, która jest inna niż w Cannes, bo tutaj, w Wenecji więcej mówi się o filmach niż o biznesie - zauważył.

 

- To tutaj czuje się zainteresowanie filmem jako sztuką, a nie jako produktem - ocenił reżyser.

 

Jerzy Skolimowski jest bohaterem pierwszego dnia weneckiego festiwalu. Na jego popołudniową konferencję prasową przybyły tłumy dziennikarzy i krytyków filmowych z wielu krajów. Następnie reżyser udzielił serii wywiadów wielu zagranicznym mediom.

 

Nagroda za wkład w odnowę kina

 

Ogłoszoną w lipcu decyzję o przyznaniu nadzwyczajnej nagrody bardzo dobrze znanemu we Włoszech i szczególnie w Wenecji Skolimowskiemu podjęto na wniosek dyrektora festiwalu Alberto Barbery.

 

Oświadczył on, że reżyser jest jednym z najbardziej reprezentatywnych twórców nowoczesnego kina, które narodziło się w latach 60. Barbera dodał, że razem z Romanem Polańskim Skolimowski wniósł istotny wkład w odnowę polskiego kina tamtych czasów.

 

W 1985 roku Skolimowski otrzymał specjalną nagrodę weneckiego jury za film "Latarniowiec". Specjalną nagrodę przyznano mu też w 2010 roku za film "Essential Killing", który poruszył wówczas festiwalową publiczność i jurorów. W zeszłym roku w głównym konkursie brał udział jego obraz "11 minut".

 

20 filmów w konkursie

 

Łącznie o nagrodę Złotego Lwa ubiegać się będzie 20 filmów. Nie ma wśród nich żadnego polskiego obrazu. Są filmy kilku najbardziej znanych twórców filmowych na świecie. Wim Wenders zaprezentuje ekranizację dramatu Austriaka Petera Handke "Piękne dni w Aranjuezie". Emir Kusturica przywiezie obraz "Na Drodze Mlecznej", rozgrywającą się w górach Serbii historię miłości z wojną na Bałkanach w tle.

 

Lata drugiej wojny światowej przywołuje "Raj" Andrieja Konczałowskiego. W konkursie jest też dokument Terrence’a Malicka - opowieść o narodzinach i śmierci Wszechświata, której lektorką jest gwiazda światowego kina Cate Blanchett.

 

Nagrody przyzna jury pod przewodnictwem brytyjskiego reżysera Sama Mendesa. Zasiadać w nim będą także m.in. Laurie Anderson, Chiara Mastroianni, Joshua Oppenheimer.

 

Jednym z najbardziej oczekiwanych pozakonkursowych wydarzeń będzie projekcja dwóch pierwszych odcinków międzynarodowego serialu w reżyserii laureata Oscara Paolo Sorrentino "Młody papież" z Jude'em Law i Diane Keaton. Zapowiedziano także specjalny filmowy hołd dla zmarłego w lipcu irańskiego reżysera Abbasa Kiarostamiego.

 

W tle tragiczne trzęsienie ziemi we Włoszech

 

Festiwal, rozpoczyna się tydzień po katastrofalnym trzęsieniu ziemi w środkowych Włoszech, w którym zginęło prawie 300 osób, odbywać się będzie w klimacie solidarności z ludnością zniszczonych terenów. Część wpływów ze sprzedaży biletów zostanie przekazana na pomoc. Odbędzie się również wielka zbiórka pieniędzy na ten cel.

 

Na znak żałoby odwołano tradycyjną uroczystą kolację oraz przyjęcie na plaży uświetniające inaugurację imprezy.
 
Tegorocznemu festiwalowi, po serii zamachów w ostatnich miesiącach w Europie i w związku z utrzymującym się zagrożeniem terrorystycznym, towarzyszyć będą nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Zapowiedziano bardzo skrupulatne kontrole.

 

Festiwal zakończy się 10 września.

 

PAP