Pasażerowie, którzy przeszli już kontrolę, będą musieli zrobić to ponownie - poinformowała policja. Nie wiadomo, jak wielu pasażerów dotyczy to zalecenie.


Z pierwszych informacji wynika, że alarm podniesiono, gdy jedna osoba przedostała się do strefy chronionej w terminalu 1 lotniska bez ukończenia zwykłych procedur bezpieczeństwa.


Na lotnisku nie widać paniki


Jak podały władze portu lotniczego, sprawcy incydentu jeszcze nie znaleziono. Rzeczniczka niemieckiej policji oświadczyła, że w związku z incydentem zatrzymano podejrzaną kobietę i jest ona obecnie przesłuchiwana.


Nie wiadomo, czy osoba ta opuściła strefę kontroli celowo, czy też błędnie założyła, że kontrola została zakończona; niejasne jest też, czy miała przy sobie zakazane przedmioty - podała policja. 


Agencja dpa relacjonuje, powołując się na świadków, że na lotnisku, mimo zarządzonej ewakuacji, panuje spokój i nie widać paniki.

 

Nie znaleziono podejrzanych przedmiotów

 

Policja poinformowała, że zakończono podjętą ze względów bezpieczeństwa ewakuację części lotniska i w strefie odlotów nie znaleziono żadnych podejrzanych przedmiotów. - Wznowiono regularne odprawy pasażerskie - powiedział policyjny rzecznik.


Podkreślił, że nie chodziło o alarm bombowy. - Na lotnisku w stan gotowości postawiony został co prawda specjalistyczny pojazd saperski, ale chodziło o pozostawiony bez opieki bagaż - zaznaczył rzecznik dodając, że oba incydenty i nie były ze sobą powiązane.

 

Będą "znaczące opóźnienia"

 

Europejska Organizacja ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej (Eurocontrol) podała, że pierwszych przylotów na frankfurckie lotnisko należy oczekiwać po godz. 14. Ostrzeżono przed "znaczącymi opóźnieniami". Pasażerom zaleca się sprawdzanie na bieżąco informacji o lotach u swoich przewoźników.

 

PAP